Fatalna postawa sportowa i odpadnięcie z Ligi Konferencji pociągną za sobą radykalne konsekwencje przy Łazienkowskiej, gdzie widmo zatrudnienia Marka Papszuna pada cieniem na obecny sztab. Władze klubu, w obliczu zagrożenia brakiem awansu do europejskich pucharów, szykują gruntowną weryfikację umów wygasających latem 2026 roku.

Dariusz Mioduski szykuje trzęsienie ziemi. Nikt nie jest bezpieczny?
Sytuacja sportowa Legii Warszawa w końcówce 2025 roku jest oceniana jako krytyczna. Mimo przeprowadzenia latem głośnych transferów, drużyna nie zanotowała oczekiwanego progresu. Do zespołu dołączyli wówczas chociażby reprezentanci Polski: Damian Szymański z AEK Ateny, Kamil Piątkowski z RB Salzburg, Arkadiusz Reca ze Spezii oraz Kacper Urbański z Bologni. Mimo tak znaczących wzmocnień, gra „Wojskowych” pozostawia wiele do życzenia, czego najlepszym dowodem jest przedostatnia pozycja w tabeli Ekstraklasy.
Brak awansu do fazy pucharowej Ligi Konferencji to nie tylko cios wizerunkowy, ale przede wszystkim finansowy. Zespół nie zarobił spodziewanych kwot, a co gorsza – obecna dyspozycja w lidze stawia pod dużym znakiem zapytania kwalifikację do europejskich pucharów w przyszłym sezonie. Taki scenariusz jest rozpatrywany przez zarząd jako katastrofa zarówno sportowa, jak i ekonomiczna. W związku z tym Dariusz Mioduski wraz ze współpracownikami może zdecydować się na radykalne kroki, by ratować sytuację klubu.
Wielkie czyszczenie szatni. Kto zostanie na lodzie?
Zima przy Łazienkowskiej upłynie pod znakiem nerwowych negocjacji i niepewności. W kuluarach coraz głośniej mówi się o możliwym przyjściu Marka Papszuna, który miałby pojawić się w Warszawie ze swoim zaufanym sztabem. To wywołuje zrozumiały niepokój wśród obecnych trenerów, ale także piłkarzy, gdyż nowy szkoleniowiec ma osobiście ocenić przydatność zawodników podczas treningów i wydać ostateczny werdykt.
Priorytetem dla władz Legii staje się kwestia kontraktów wygasających 30 czerwca 2026 roku. Z danych klubowych wynika, że duża grupa zawodników wkracza w ostatnie pół roku obowiązywania umów, co wymusza na działaczach podjęcie szybkich decyzji. Na liście graczy, których przyszłość waży się w najbliższych miesiącach, znajdują się kluczowe postacie zespołu. Są to m.in. weteran Artur Jędrzejczyk, Bartosz Kapustka czy bramkarz Kacper Tobiasz.
Zestawienie piłkarzy z kontraktami do czerwca 2026 roku obejmuje również obcokrajowców, takich jak Jean-Pierre Nsame, Rafał Augustyniak, Radovan Pankov oraz Juergen Elitim. Wobec planowanej przebudowy, żaden z nich nie może być pewny przedłużenia współpracy.
Zmiany dotknąć mają nie tylko murawy. W 2025 roku Legia rozpoczęła szeroką reorganizację pionu sportowego i administracyjnego. Przebudowano już dział skautingu, zatrudniając nowego szefa i zmieniając strukturę analityczną. Z klubu odchodzą wieloletni pracownicy administracji i komunikacji, co jest elementem szerszego „porządkowania” struktur w obliczu niezadowalających wyników.
W klubie nikt nie chce operować konkretnymi nazwiskami, ale panuje przekonanie, że zmiany mogą dotknąć każdego bez wyjątku.

