Ćwierćfinał Pucharu Świata w rugby kobiet. Axelle Berthoumieu, 25-letnia zawodniczka reprezentacji Francji, znalazła się w centrum uwagi po tym, jak kamery telewizyjne uchwyciły moment, w którym ugryzła w ramię Irlandkę Aoife Wafer.

Ze złości ugryzła rywalkę
Do zdarzenia doszło podczas starcia Francji z Irlandią na stadionie Sandy Park w Exeter. W trakcie jednego ze starć w młynie Wafer upadła na murawę, a znajdująca się pod nią Berthoumieu przycisnęła twarz do ręki rywalki. Nagranie BBC pokazało wyraźnie, że Francuzka otwiera usta na ramieniu przeciwniczki. Wafer natychmiast po tej sytuacji pokazała rękę sędziemu Aimee Barrett-Theron, sugerując, że została ugryziona.
Kapitan Irlandii, Sam Monaghan, przyznała po meczu, że rozmawiała z arbitrem:
– Aoife powiedziała mi, że została ugryziona. Sama tego nie widziałam, ale zgłosiłam sprawę sędziemu.
Co ciekawe, Telewizyjny Arbiter Meczu (TMO) nie zdecydował się na dodatkową analizę zdarzenia, a sama Berthoumieu nie otrzymała żadnej kary – ani w trakcie spotkania, ani po jego zakończeniu. To wywołało spore poruszenie, ponieważ podobne sytuacje w świecie rugby zwykle kończą się surowymi konsekwencjami.
Trener Irlandii, Scott Bemand, był pytany o sprawę już po końcowym gwizdku:
– Na boisku kapitan zgłosiła sytuację sędziemu, tak wygląda procedura. Ja sam jeszcze niczego nie widziałem. Jeśli pojawią się podstawy do dalszych działań, możemy być rozczarowani, ale proces został zachowany – wyjaśnił szkoleniowiec.
Francja ostatecznie wygrała mecz 18:13, eliminując Irlandki z dalszej gry. Kontrowersyjny incydent nie miał więc wpływu na wynik, choć irlandzka federacja ma prawo złożyć oficjalny wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Decyzja ta nie zmieni jednak faktu, że drużyna Bemand’a kończy udział w turnieju.

