Półfinał WTA 1000 w Cincinnati między Igą Świątek a Jeleną Rybakiną zapowiada się jako prawdziwy hit turnieju. Jednak największym wyzwaniem dla polskiej tenisistki może okazać się nie tyle sama rywalka, co ekstremalne warunki atmosferyczne panujące na kortach. Nieznośne upały, dusząca wilgotność i nieprzewidywalne burze zmieniają turniej w prawdziwy test wytrzymałości.

W skrócie:
- Temperatury w Cincinnati sięgają nawet 33°C przy wilgotności powietrza przekraczającej 90%, co daje odczuwalną temperaturę 38°C
- Mecz Świątek z Rybakiną zaplanowano na godz. 19:00 czasu polskiego w warunkach, które Felix Auger-Aliassime porównał do „przebywania w piekarniku”
- Organizatorzy wprowadzili specjalne przepisy, w tym „heat rule” pozwalający na 10-minutową przerwę między setami oraz udostępnili zawodnikom urządzenia chłodzące
Piekielne warunki, które testują granice wytrzymałości
Spojrzenie na dane pogodowe z ostatnich meczów Igi Świątek mówi samo za siebie. W trakcie spotkania z Anastasiją Potapową (9 sierpnia) termometry wskazywały 27°C przy 72% wilgotności powietrza i pełnym nasłonecznieniu. Podobne warunki towarzyszyły pojedynkowi z Soraną Cirsteą (13 sierpnia) – 27°C, 74% wilgotności. Jednak to nic w porównaniu z tym, co czeka zawodniczki w półfinałach. Prognozy na niedzielny mecz z Rybakiną zapowiadają 31°C (odczuwalna 38°C!) przy 61% wilgotności.
„Czuję się, jakbyśmy byli w piekarniku. Tak to odczuwam, nawet myśląc o kibicach. My jesteśmy w ruchu i skupieni na grze, ale publiczność siedzi długo w jednym miejscu, podobnie jak członkowie naszych sztabów” – mówił po jednym ze spotkań Felix Auger-Aliassime, dodając: „Mała przyjacielska rada: pijcie dużo wody, zabierajcie ze sobą czapki lub kapelusze i chłodźcie się, jak tylko możecie”.
Nie jest to przesada – kamery pokazały, jak Świątek wychodzi na kort i już po samej rozgrzewce indywidualnej cały jej strój jest mokry. Organizatorzy, świadomi ekstremalnych warunków, wprowadzili specjalne przepisy, w tym tzw. heat rule, pozwalający zawodnikom na 10-minutową przerwę między setami. Dodatkowo tenisiści mają do dyspozycji specjalne maszyny z nawiewami chłodnego powietrza, które mogą wykorzystywać podczas krótkich przerw między gemami.
Fala rezygnacji i wycofań – pogoda zbiera swoje żniwo
Zmagania w Cincinnati to ostatni sprawdzian przed US Open, ale dla wielu zawodniczek kończy się on przedwcześnie. Lista tenisistek, które wycofały się z turnieju, jest niepokojąco długa: Marta Kostiuk, Clara Tauson (w deblu), Camila Osorio, Leolia Jeanjean czy Dajana Jastremska. Z kontuzjami walczyły również Barbora Krejcikova, Anna Kalinska i Ella Seidel.
Oczywiście nie można bezpośrednio przypisać wszystkich tych problemów warunkom atmosferycznym, ale nie ulega wątpliwości, że ekstremalne upały i wilgotność potęgują ryzyko urazów, szczególnie pod koniec wyczerpującego sezonu. Organizm zmęczony miesiącami intensywnych treningów i turniejów jest znacznie bardziej podatny na przeciążenia i naciągnięcia, a klimat w Cincinnati tylko zwiększa to ryzyko.
Warto zauważyć, że nawet mecze, które udało się rozegrać, często były przerywane z powodu gwałtownych burz i ulewnych deszczów. Spotkanie Magdy Linette z Jessicą Pegulą zostało zatrzymane na kilka godzin, podobnie jak pojedynek Clary Tauson z Weroniką Kudiermietową. To nie tylko zaburza rytm gry, ale również dodatkowo obciąża fizycznie zawodniczki, które muszą być w gotowości przez wiele godzin.
Półfinałowe starcie Igi Świątek z Jeleną Rybakiną zapowiada się więc jako podwójne wyzwanie – zarówno sportowe, jak i fizyczne. Obie zawodniczki będą musiały najpierw pokonać „cichego wroga” w postaci morderczych warunków atmosferycznych, a dopiero potem skupić się na taktycznej rywalizacji. Pozostaje mieć nadzieję, że pogoda pozwoli im na pokazanie pełni swoich umiejętności, a kibice zobaczą tenis na najwyższym poziomie.
Źródło: Przegląd Sportowy Onet

