Nadchodzi kolejna gala wręczenia Złotej Piłki za sezon 2024-25, ale wszystko wskazuje na to, że Real Madryt kontynuuje swój protest przeciwko organizatorom prestiżowego plebiscytu. Według francuskich mediów, „Królewscy” po raz kolejny zignorują uroczystość w Paryżu, mimo nominacji dla kilku swoich zawodników. Konflikt między hiszpańskim gigantem a magazynem France Football trwa już od dłuższego czasu.

W skrócie:
- Real Madryt ponownie nie pojawi się na gali Złotej Piłki w ramach protestu
- Klub uważa, że jego zawodnicy są regularnie niedoceniani w głosowaniu (szczególnie Vinicius Jr, który przegrał z Rodrim w poprzednim sezonie)
- Faworytem do tegorocznego trofeum są piłkarze PSG (Dembele, Vitinha) oraz Lamine Yamal
Długotrwały konflikt z France Football
Napięcia między Realem Madryt a organizatorami plebiscytu Złotej Piłki trwają już od jakiegoś czasu. Madrycki klub czuje się niesprawiedliwie traktowany w corocznym głosowaniu. Punktem zapalnym stała się szczególnie sytuacja z poprzedniego sezonu 2023-24, kiedy to Vinicius Jr, jeden z kluczowych zawodników „Królewskich”, przegrał rywalizację o prestiżowe trofeum z Rodrim.
Ta decyzja wywołała ogromne niezadowolenie w stolicy Hiszpanii. W ramach protestu, przedstawiciele Realu Madryt zdecydowali się nie brać udziału w zeszłorocznej ceremonii wręczenia nagród. Teraz, jak donosi francuski dziennik L’Equipe, sytuacja ma się powtórzyć. Pomimo faktu, że kilku piłkarzy Realu otrzymało nominacje do Złotej Piłki, klub podtrzymuje swój bojkot i zamierza całkowicie zignorować nadchodzącą galę.
Faworyci tegorocznej edycji plebiscytu
Interesującym aspektem tegorocznej sytuacji jest fakt, że żaden z piłkarzy Realu Madryt nie znajduje się w ścisłym gronie faworytów do zdobycia trofeum. Według ekspertów, największe szanse na triumf mają zawodnicy Paris Saint-Germain – Ousmane Dembele oraz Vitinha, którzy zdominowali rozgrywki w minionym sezonie.
Wysoko oceniane są również szanse Lamine’a Yamala, młodej gwiazdy, która zachwyca swoją grą. Brak realnych szans na zwycięstwo któregokolwiek z piłkarzy „Królewskich” może dodatkowo wzmacniać decyzję klubu o nieuczestniczeniu w gali. Niemniej jednak, demonstracyjna nieobecność takiego giganta jak Real Madryt z pewnością zostanie zauważona i skomentowana w piłkarskim świecie.
Decyzja Realu pokazuje, że konflikt z organizatorami plebiscytu nie jest jedynie chwilowym spięciem, ale długofalowym protestem przeciwko postrzeganym niesprawiedliwościom w procesie wyboru najlepszego piłkarza świata.
