Fenerbahce Stambuł złożyło oficjalną skargę do UEFA na pracę sędziego Allarda Lindhouta. Turecki klub protestuje przeciwko decyzjom arbitra z bezbramkowo zremisowanego meczu Ligi Europy przeciwko Viktorii Pilzno, wskazując na kluczowy incydent z doliczonego czasu gry.

Oficjalna skarga na sędziego – Fenerbahce nie daje za wygraną!
Do zdarzenia, które wywołało oburzenie w tureckim zespole, doszło podczas ubiegłotygodniowego spotkania fazy ligowej Ligi Europy. W meczu Viktorii Pilzno z Fenerbahce Stambuł (0:0) sędzia Allard Lindhout nie podyktował rzutu karnego dla gości w doliczonym czasie gry.
Sytuacja dotyczyła Jhon Durana. Napastnik otrzymał podanie od Freda i wychodził na dogodną pozycję strzelecką. W tym momencie jeden z obrońców czeskiej drużyny pociągnął go za spodenki, co zdaniem przedstawicieli Fenerbahce kwalifikowało się na rzut karny. Holenderski arbiter początkowo nie dopatrzył się jednak przewinienia.
Mimo że sędzia na boisku nie przerwał gry, do akcji wkroczył zespół VAR, którym kierował Dennis Higler. Asystent wideo zasygnalizował potencjalne przewinienie i wezwał Allarda Lindhouta do monitora w celu ponownej analizy sytuacji.
Jak się okazało, nawet po obejrzeniu powtórek, sędzia główny podtrzymał swoją pierwotną decyzję i nie przyznał „jedenastki” drużynie ze Stambułu. Wywołało to frustrację gości, a po meczu klub zdecydował się na formalne działania. W oficjalnym komunikacie Fenerbahce poinformowało o złożeniu skargi do UEFA.
„W naszym wniosku zwracamy uwagę na ogólne prowadzenie zawodów przez sędziego oraz na błędne decyzje, które miały bezpośredni wpływ na wynik. Zwróciliśmy się do UEFA o zbadanie tych incydentów z wymaganą powagą i pilnością” – czytamy w oświadczeniu klubu.
Europejska federacja oraz sam arbiter na razie nie skomentowali sprawy.

