Athletic Bilbao dopiął swego i sprowadził Aymerica Laporte z saudyjskiego Al Nassr. Hiszpański obrońca podpisze trzyletni kontrakt z baskijskim klubem, wracając do drużyny po latach spędzonych w Manchesterze City i Arabii Saudyjskiej. Transfer został sfinalizowany po dwumiesięcznych, trudnych negocjacjach, a Athletic musiał głęboko sięgnąć do kieszeni, aby sprowadzić mistrza Europy.

W skrócie:
- Athletic Bilbao musiał zapłacić około 10 milionów euro, aby sfinalizować transfer Laporte z Al Nassr
- Hiszpański obrońca będzie jednym z najlepiej opłacanych zawodników klubu z pensją około 7 milionów euro rocznie
- Transfer był konieczny ze względu na zawieszenie Yeraya za doping i poważną kontuzję młodego Egiluza
Powrót do korzeni w idealnym momencie
Athletic Bilbao przeżywa obecnie fantastyczny okres. Drużyna prowadzona przez Ernesto Valverde zajmuje pierwsze miejsce w tabeli La Liga z kompletem punktów po trzech kolejkach, dzieląc pozycję lidera tylko z Realem Madryt. W tak doskonałym momencie do klubu wraca Aymeric Laporte, który ma wzmocnić defensywę przed nadchodzącymi występami w Lidze Mistrzów.
Transfer Laporte stał się priorytetem dla klubu z San Mamés po zawieszeniu Yeraya w związku z pozytywnym wynikiem testu antydopingowego podczas ubiegłorocznej edycji Ligi Europy oraz poważnej kontuzji kolana młodego Egiluza. Negocjacje z Al Nassr były niezwykle trudne i trwały blisko dwa miesiące. Baskijski klub musiał wyłożyć około 10 milionów euro, aby sfinalizować transfer, a Laporte otrzyma pensję około 7 milionów euro rocznie, co czyni go jednym z najlepiej opłacanych zawodników w klubie.
Laporte nie rozegrał oficjalnego meczu od kwietnia, więc będzie potrzebował czasu na dojście do optymalnej formy. Nie będzie miał jednak łatwego zadania, by wywalczyć miejsce w wyjściowym składzie, ponieważ Vivian i Paredes prezentują obecnie znakomitą formę w środku obrony Athletiku.
Historia zatacza koło – od wonderkida do gwiazdy światowego formatu
Aymeric Laporte po raz pierwszy trafił do Lezama (akademii Athletic Bilbao) w 2010 roku jako 16-letni talent z Francji, pochodzący z Aviron Bayonnais. Zaledwie dwa lata później zadebiutował w pierwszym zespole podczas meczu Ligi Europy, a w sezonie 2013-14 stał się podstawowym zawodnikiem baskijskiej drużyny pod kierownictwem… Ernesto Valverde. To właśnie obecny trener Athletiku pomógł Laporte’owi rozwinąć skrzydła i stać się jednym z najbardziej pożądanych obrońców w Europie.
Przez lata Laporte budował swoją pozycję w światowym futbolu. Interesowały się nim takie kluby jak Barcelona i Bayern Monachium, ale ostatecznie trafił do Manchesteru City, a następnie do saudyjskiego Al Nassr. Teraz wraca do Bilbao znacznie bardziej doświadczony, z rodziną i ogromną chęcią powrotu do regularnej gry. Ma również ambicję, by dobrymi występami zapewnić sobie miejsce w reprezentacji Hiszpanii na przyszłoroczne mistrzostwa świata.
Po transferach Nico Williamsa (przedłużenie kontraktu), Roberta Navarro wzmacniającego ofensywę oraz Jesúsa Areso na prawą obronę, sprowadzenie Laporte’a jest kolejnym sygnałem rosnących ambicji baskijskiego klubu przed powrotem do elitarnych rozgrywek Ligi Mistrzów.

