To mógł być jeden z największych hitów letniego okna transferowego w Ekstraklasie. Zagłębie Lubin było o krok od sprowadzenia zawodnika z hiszpańskiej La Liga, który szykował się już do podróży do Polski. Kulisy operacji, która upadła na ostatniej prostej, zdradził dyrektor sportowy klubu, Rafał Ulatowski.

Piłkarz z ligi hiszpańskiej bliski Zagłębia Lubin
Letnie okno transferowe w polskiej lidze obfitowało w wiele ciekawych ruchów, ale jeden z nich, choć ostatecznie nie doszedł do skutku, mógł być prawdziwym hitem. Jak się okazuje, Zagłębie Lubin było niezwykle blisko pozyskania napastnika z jednej z najsilniejszych lig świata. Sprawa była na ostatniej prostej, jednak finał okazał się zupełnie nieoczekiwany.
W rozmowie podsumowującej działania transferowe dyrektor sportowy „Miedziowych”, Rafał Ulatowski, przyznał, że klub do samego końca walczył o wzmocnienie siły ognia. Jednym z celów był zawodnik z Hiszpanii, a negocjacje znajdowały się w zaawansowanym stadium.
„Byliśmy praktycznie o krok od wejścia piłkarza La Liga do samolotu do Polski. Ale jego klub w ostatniej chwili postanowił go wypożyczyć do zespołu z drugiego poziomu w Hiszpanii” – ujawnił Ulatowski.
Ta wypowiedź pokazuje, jak niewiele brakowało, by na boiskach Ekstraklasy zameldował się kolejny gracz z renomowanej ligi. Ostateczna decyzja jego macierzystego klubu przekreśliła jednak szanse na ten głośny transfer.
Ofensywa priorytetem Zagłębia
Determinacja w poszukiwaniu napastnika nie była przypadkowa. Dyrektor Zagłębia podkreślił, że głównym celem klubu na lato było wzmocnienie ataku po poprzednim sezonie, w którym drużyna zdobywała średnio mniej niż jednego gola na mecz. Choć transfer z Hiszpanii upadł, „Miedziowym” i tak udało się zrealizować ten cel. Do klubu trafili Michalis Kosidis oraz Leonardo Rocha, którzy szybko zaczęli spłacać kredyt zaufania.
Ich przyjście, a także dobra forma pozostałych graczy ofensywnych, odmieniła oblicze drużyny. W pierwszych ośmiu meczach sezonu Zagłębie zdobyło aż szesnaście bramek, co jest wynikiem plasującym klub w czołówce najskuteczniejszych zespołów ligi.
Dobra dyspozycja strzelecka przekłada się na wyniki w tabeli. Po ośmiu rozegranych spotkaniach Zagłębie Lubin zajmuje miejsce 9. Dorobek 10 punktów sprawia, iż obecnie „Miedziowi” nie są w gronie drużyn, które znajdują się w okolicach strefy spadkowej.


