Jak informuje agencja TASS, UEFA złożyła w Rosji oficjalny wniosek o rejestrację znaku towarowego nadchodzących mistrzostw Europy, co może rodzić pytania o przyszłe relacje na linii Nyon–Moskwa. Kibice z kolei pytają się o to, czy to pierwszy krok w kierunku przywrócenia „Sbornej” do piłkarskiego świata.

Rosja zagra na Euro 2028?
Wniosek, który wpłynął do rosyjskiego urzędu 5 grudnia 2025 roku, wywołał falę spekulacji. Eksperci jednak nie mają wątpliwości, jakie były intencje takiego zabiegu, Przede wszystkim wskazują na powszechne mylenie pojęć. Rejestracja znaku towarowego „Euro-2028” w trzynastu kategoriach – od odzieży i gier wideo po oleje silnikowe i usługi telekomunikacyjne – jest standardową procedurą biznesową. UEFA, podobnie jak inne globalne korporacje, dąży do zabezpieczenia swoich praw majątkowych nawet na rynkach objętych sankcjami. Chodzi tu przede wszystkim o narzędzia prawne do walki z podróbkami i nielegalnym wykorzystaniem logotypów, a nie o formalne zaproszenie rosyjskiej kadry do rywalizacji.
Gospodarzami turnieju w 2028 roku pozostają Wielka Brytania i Irlandia, a obecny status prawny Rosyjskiego Związku Piłki Nożnej (RFS) się nie zmienił. Decyzje FIFA i UEFA z 28 lutego 2022 roku o zawieszeniu wszystkich rosyjskich drużyn „do odwołania” pozostają w mocy. To właśnie te regulacje zamknęły Rosjanom drogę na Euro 2024 w Niemczech.
Czas gra na korzyść UEFA i Rosji?
Choć formalnie zakaz obowiązuje, scenariusz powrotu Rosji do gry nie jest całkowicie wykluczony. Kluczowym czynnikiem jest tutaj czas. Eliminacje do mistrzostw Europy 2028 rozpoczną się dopiero w 2027 roku, co daje spory margines na ewentualne zmiany geopolityczne. W kuluarach mówi się, że ewentualne zawieszenie broni mogłoby diametralnie zmienić sytuację. Działacze z Nyonu w zasadzie z dnia na dzień mogą przywrócić Rosję z powrotem do rywalizacji piłkarskiej.
Jeśli przeszkody polityczne znikną, UEFA z pewnością nie będzie zwlekać z reintegracją tak dużego rynku piłkarskiego. Rejestracja znaku towarowego w Moskwie, choć dziś jest ruchem czysto prawnym, w przyszłości może okazać się fundamentem pod szybki powrót do normalnych relacji biznesowo-sportowych, jeśli tylko okoliczności na to pozwolą.

