Wciąż nie wiadomo, czy Jan Ziółkowski opuści w tym oknie transferowym Legię Warszawa, ale jedno jest już pewne – utalentowany obrońca na pewno nie trafi do Udinese Calcio. Klub z Serie A przedstawił ofertę opiewającą na 3 miliony euro, jednak została ona odrzucona przez stołecznych działaczy.

Według informacji zbliżonych do negocjacji, włoski klub nie był skłonny do znacznego podniesienia kwoty, mimo że Legia od początku jasno sygnalizowała swoje oczekiwania – minimum 5 milionów euro. Na takie warunki nie przystało Udinese, które tym samym wypadło z gry o jednego z najzdolniejszych polskich piłkarzy młodego pokolenia.
Roma prowadzi rozmowy, ale Legia twardo negocjuje
Na transferowym horyzoncie wciąż pozostaje AS Roma. Klub ze stolicy Włoch prowadzi negocjacje z Legią i – jak nieoficjalnie wiadomo – jest bliżej spełnienia finansowych wymagań stołecznej drużyny. Rzymianie widzą w Ziółkowskim zawodnika, który w niedalekiej przyszłości może realnie wzmocnić skład i wkomponować się w projekt budowany wokół młodych, perspektywicznych graczy.
W Legii jednak nie zamierzają sprzedawać swojego piłkarza za wszelką cenę. Ziółkowski ma ważny kontrakt do 2028 roku, a jego nazwisko od miesięcy pojawia się w kontekście reprezentacji młodzieżowych oraz powołań do kadry seniorskiej (w przypadku awansu – być może nawet na MŚ 2026, co mogłoby sprawić, że wartość rynkowa zawodnika byłaby jeszcze wyższa niż obecnie). W klubie zdają sobie sprawę, że zawodnik może być kuszony możliwością rozwoju w silniejszej lidze, jednak stanowisko Legii pozostaje niezmienne: do rozmów można siąść, ale tylko w przypadku oferty przekraczającej próg 5 milionów euro.
Jan Ziółkowski – zostanie czy odejdzie?
Wśród kibiców Legii dominuje opinia, że sprzedaż Ziółkowskiego już teraz byłaby przedwczesna. Fani uważają, że 20-latek dopiero zaczyna pokazywać pełnię swoich możliwości, a jego pozostanie w klubie na kolejny sezon może tylko zaprocentować. W mediach społecznościowych pojawiają się liczne komentarze, wskazujące na to, że Legia powinna budować wokół niego środek pola, a nie pozbywać się go w momencie, gdy zaczyna błyszczeć.
Z drugiej strony, nie brakuje również głosów zrozumienia dla możliwej decyzji zawodnika, któremu z pewnością marzy się gra w jednej z topowych europejskich lig. Perspektywa dołączenia do AS Romy, trenowania pod okiem doświadczonego sztabu szkoleniowego i rywalizowania z najlepszymi, może być dla młodego piłkarza niezwykle kusząca. Tym bardziej, iż w parze z przeprowadzką szła będzie także z pewnością podwyżka zarobków.

