Desiré Doué, zaledwie 20-letni gwiazdor Paris Saint-Germain, już teraz zapisuje się złotymi zgłoskami w historii klubu. W niedawnym wywiadzie dla beIN SPORTS młody talent zaskoczył wszystkich swoim wyznaniem – gdyby nie kariera piłkarska, zostałby… bokserem! Co jeszcze zdradził młody mistrz Europy?

W skrócie:
- Desiré Doué wyznał, że gdyby nie został piłkarzem, wybrałby karierę bokserską
- Jego ulubionym bokserem jest legendarny Mike Tyson, a także Ryan Garcia
- Największym wspomnieniem w karierze Francuza pozostaje triumf w Lidze Mistrzów z PSG, który określił jako „spełnienie marzeń”
Bokserskie marzenia młodego gwiazdora PSG
Kiedy pytasz młodych piłkarzy o alternatywną ścieżkę kariery, najczęściej słyszysz o trenerstwie, dziennikarstwie sportowym czy biznesie. Desiré Doué wyłamuje się z tego schematu w spektakularny sposób. 20-letni Francuz, który już zdążył sięgnąć po Ligę Mistrzów, zdominować Ligue 1 i wygrać Superpuchar Europy z PSG, bez wahania wskazał dyscyplinę, która skradła jego serce poza piłką.
„Nie wiem, ale już o tym myślałem i byłbym związany ze sportem. Sport jest dla mnie naprawdę ważny w życiu. Myślę, że byłbym bokserem” – wyznał atakujący PSG w rozmowie z beIN SPORTS.
Młody gwiazdor nie poprzestał na ogólnikach. Gdy zapytano go o ulubionych pięściarzy, natychmiast wymienił legendę wagi ciężkiej: „Mike Tyson, oczywiście, a także bardzo lubię Ryana Garcię” – dodał z entuzjazmem.
Czy kiedykolwiek zobaczymy Doué w ringu? Raczej nie, bo jego kariera piłkarska nabiera rozpędu. Ale sam fakt, że 20-latek wymienia boks jako swoją alternatywną pasję, pokazuje nietuzinkową osobowość młodego talentu.
Liga Mistrzów – spełnienie marzeń z dzieciństwa
Dla wielu piłkarzy zdobycie najbardziej prestiżowego klubowego trofeum pozostaje tylko marzeniem. Gdy zapytano Doué o najlepsze wspomnienie jako zawodnika PSG, bez wahania wskazał triumf w finale Ligi Mistrzów – tytuł, który był pierwszym w całej historii francuskiego klubu.
„Kiedy wygraliśmy finał Ligi Mistrzów. To najlepsze wspomnienie, jakie mam z PSG, choć cały sezon był naprawdę dobry. Najlepszy dla mnie jest finał Ligi Mistrzów. To było spełnienie marzeń. Bo kiedy jesteś dzieckiem, marzysz o tej chwili. To było po prostu szalone. Dużo się modliłem przed meczem, a potem, gdy zdałem sobie sprawę, że wygrałem to trofeum, to było niesamowite uczucie” – wyznał z pasją młody Francuz.
To właśnie taki bezpośredni, szczery charakter sprawia, że Doué, pomimo młodego wieku, szybko staje się ulubieńcem kibiców. Jego autentyczne emocje i pasja do sportu – zarówno piłki nożnej, jak i boksu – pokazują, że mamy do czynienia z wyjątkowym sportowcem.
Dla paryskiego klubu pozyskanie i rozwój tak wszechstronnego talentu to prawdziwy strzał w dziesiątkę. Desiré Doué reprezentuje nowe pokolenie piłkarzy – świadomych, wszechstronnych i gotowych na wielkie wyzwania. Przed nim jeszcze wiele sukcesów, a jeśli kiedykolwiek zatęskni za ringiem… cóż, nigdy nie mów nigdy!

