Nowa era w Realu Madryt rozpoczyna się od litery V. Valverde przejmuje stery po legendarnym trio, które przez 13 lat budowało potęgę Królewskich. Bez Modricia, Kroosa i Casemiro, Xabi Alonso stawia na nową jakość w środku pola. Pierwszy sprawdzian już w meczu z Osasuną.

W skrócie:
- Po 13 latach całkowicie rozpada się legendarny środek pola Realu Madryt (CMK – Casemiro, Modric, Kroos)
- Federico Valverde staje się niekwestionowanym liderem zespołu – w ostatnich dwóch sezonach rozegrał 119 ze 123 możliwych meczów!
- Formuje się nowe trio w środku pola – TGV (Tchouameni, Güler, Valverde), które ma poprowadzić drużynę Xabiego Alonso do sukcesów
Koniec dynastii, początek rewolucji
To pierwszy rok bez żadnego śladu po słynnym trio CMK. Przez 13 lat co najmniej jeden z nich zawsze był obecny w składzie Realu. Od sierpnia 2012, kiedy przybył Modric, kilka miesięcy później Casemiro, a w 2014 roku Kroos, utworzyli „Trójkąt Bermudzki”. Byli fundamentem Realu, który zdobywał tytuł za tytułem (16 jako trio), zapisując się w historii. Jak nieśmiałe łzy, jeden po drugim opuszczali Santiago Bernabeu – Case w 2022, Toni w 2024, a Luka miesiąc temu.
Święta Trójca należy już całkowicie do przeszłości. Nadchodzi czas zmiany. Nowa era z nowym liderem: Valverde. I na szczęście dla Xabiego, Urugwajczyk będzie gotowy na mecz z Osasuną. Po tym jak opuścił podróż do Innsbrucka i mecz z Tirolem z powodu przeciążenia, wojownik wraca.
„Gerrard z Montevideo” przejmuje kontrolę
Żegnaj przeciążenie, witaj podstawowy skład. Dla Fedego życie nie ma innego sensu. W Realu pełnym zmian, on pozostaje niezmienny. W ciągu ostatnich dwóch sezonów rozegrał 119 ze 123 możliwych meczów. Prawie 10 000 minut (dokładnie 9 808)!
Co więcej: w sezonie 2024-25 uzbierał 6 676 minut, wliczając występy w reprezentacji. Więcej niż ktokolwiek inny w świecie futbolu. Człowiek-orkiestra, który sprawdza się w każdej roli.
Prawy obrońca, pomocnik, fałszywe skrzydło…
„Nie widziałem wielu graczy z jego wydolnością fizyczną. Przypomina mi Gerrarda. Może grać na każdej pozycji i jestem bardzo zadowolony, że mogę go trenować. Wszyscy trenerzy chcieliby mieć Valverde w swoim zespole” – podsumował Xabi.
Ale przeciwko Osasunie zagra jako środkowy pomocnik. Na swojej pozycji. Tam właśnie chce go widzieć Bask. To jego idealny świat. Aby mógł błyszczeć swoim potężnym strzałem (tylko Mbappé, z 16 trafieniami, przewyższa jego 12 goli zza pola karnego od sezonu 2022-23 w pięciu największych ligach). Aby łączył formacje dzięki prowadzeniu piłki.
TGV – nowe trio na horyzoncie
Lider nowego cyklu, w którym Tchouameni również jest niepodważalny, a Güler pracuje, aby takim się stać. Aby wypełnić ostatni element układanki Xabiego. Aby udowodnić, że może być tym upragnionym „mózgiem” zespołu. Czymś, w co zarówno klub, jak i trener głęboko wierzą. Nie można tego zrozumieć inaczej po tym, jak Arda porzucił zadania ofensywne podczas Mistrzostw Świata. Po tym, jak był jednym z powodów, dla których pragnienie Modricia, by zostać na kolejny rok, nie zostało spełnione. Turcja nie postrzega Ardy jako nowego Özila, jak go kiedyś porównywano. Ale jako nowego Lukę. I Real również.
Nad tym pracuje zawodnik z Altindag. Dlatego nabrał masy mięśniowej, aby talent i fizyczność szły w parze. Rezultaty są widoczne gołym okiem i pojawiają się również na boisku.
Jego celem jest zmusić Xabiego do zmiany tercetu ataku (w którym Brahim zyskuje na znaczeniu), gdy powróci Bellingham (i Camavinga), a Mastantuono się zaaklimatyzuje, ale nie środka pola. Aby wprowadzić zmianę. Od CMK do TGV. Z Tchouamenim. Z Gülerem? Ale niezależnie od liter, Real Xabiego zaczyna się od V.

