Xabi Alonso znalazł sposób na wykorzystanie talentu Ardy Gülera, ustawiając go jako ofensywnego pomocnika w systemie 4-2-3-1. Turek imponuje skutecznością w nowej roli, zdobywając bramkę w meczu z Mallorcą. Wszystko wskazuje jednak na to, że Alonso przygotowuje tę pozycję dla kontuzjowanego Jude’a Bellinghama, który ma wrócić do gry w październiku.

W skrócie:
- Arda Güler został przesunięty z prawego skrzydła na pozycję ofensywnego pomocnika, gdzie pokazuje wysoką skuteczność
- Xabi Alonso przygotowuje miejsce dla Jude’a Bellinghama, który wraca po kontuzji w październiku
- Po powrocie Anglika pojawi się dylemat, jak pogodzić obu zawodników w pierwszym składzie
Güler w nowej roli błyszczy skutecznością
Xabi Alonso zdecydowanie zmienił podejście do wykorzystania talentu Ardy Gülera w porównaniu do swojego poprzednika, Carlo Ancelottiego. Włoski szkoleniowiec uważał tureckiego pomocnika za zbyt lekkiego do gry w środku pola i najczęściej wystawiał go na prawym skrzydle. Obecny trener Realu widzi jednak w 20-latku znacznie większy potencjał ofensywny.
Güler w ostatnim meczu z Mallorcą pokazał, że decyzja Alonso była słuszna. Turek zdobył bramkę wyrównującą na 1:1, trafiając głową po dograniu Huijsena z linii końcowej. Mógł nawet skompletować dublet, ale jego drugie trafienie zostało anulowane z powodu zagrania ręką w akcji bramkowej – decyzja sędziego Sáncheza Martíneza wzbudziła kontrowersje, a zdaniem eksperta Iturralde Gonzáleza była błędna.
Statystyki potwierdzają rosnącą rolę Gülera w ofensywie Realu. Jest on czwartym zawodnikiem w drużynie pod względem oddanych strzałów (siedem) i drugim, jeśli chodzi o uderzenia celne (trzy). Jednocześnie nie zatracił swojej kreatywności w rozgrywaniu piłki, czego przykładem było kluczowe podanie do Mbappé w meczu z Oviedo, które doprowadziło do pierwszej bramki.
Strategiczny plan dla Bellinghama
Wszystko wskazuje jednak na to, że obecne ustawienie z Gülerem jako „dziesiątką” jest częścią szerszego planu Xabiego Alonso. Trener przygotowuje miejsce dla Jude’a Bellinghama, który ma wrócić do gry w październiku po wyleczeniu kontuzji. Anglik błyszczał właśnie na tej pozycji w poprzednim sezonie, zdobywając 23 bramki i notując 13 asyst.
Gdy Bellingham wróci do pełni sił, przed Alonso stanie trudne zadanie. Jak pogodzić dwa wielkie talenty, które najlepiej czują się na tej samej pozycji? Według hiszpańskich mediów, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest przeniesienie rywalizacji na prawą stronę ataku, gdzie Güler konkurowałby z młodym Mastantuono.
Istnieje również możliwość modyfikacji systemu na 4-4-2 z rombem w środku pola, gdzie Güler mógłby pełnić rolę jednego z „ósemek”. Taka zmiana pozwoliłaby na jednoczesną obecność obu zawodników w wyjściowym składzie, choć wymagałaby dostosowania ze strony tureckiego pomocnika.
Rewolucja w Realu dopiero się zaczyna
Xabi Alonso stopniowo wprowadza swoje pomysły taktyczne w Realu Madryt. Zmiana pozycji Gülera jest tylko jednym z elementów większej układanki. Hiszpański szkoleniowiec buduje zespół, który będzie w stanie kontynuować dominację zarówno w La Liga, jak i w Lidze Mistrzów.
Warto zauważyć, że Real zdecydował się nie kupować nowego środkowego pomocnika podczas letniego okna transferowego, co świadczy o zaufaniu do obecnych opcji. Alonso chce maksymalnie wykorzystać ofensywny potencjał drużyny, a rozwój Gülera i powrót Bellinghama dają mu do tego idealne narzędzia.
Kibice „Królewskich” z niecierpliwością czekają na październik, kiedy to najprawdopodobniej będą mogli zobaczyć pełny zespół z Bellinghamem w składzie. Do tego czasu Güler ma szansę jeszcze mocniej ugruntować swoją pozycję w drużynie i sprawić, że decyzja o tym, kto powinien grać, będzie dla Alonso jeszcze trudniejsza.

