Real Madryt intensywnie poszukuje wzmocnień na pozycji środkowego obrońcy przed nadchodzącym sezonem. Do listy potencjalnych transferów, na której już znajdowali się Ibrahima Konaté z Liverpoolu oraz William Saliba z Arsenalu, dołączył teraz Dayot Upamecano z Bayernu Monachium. Królewscy stawiają wyraźnie na francuską szkołę obrony.

W skrócie:
- Real Madryt dodał Dayota Upamecano do listy potencjalnych transferów na pozycję środkowego obrońcy
- Upamecano i Konaté kończą wkrótce kontrakty z obecnymi klubami, co ułatwia ich pozyskanie bez opłaty transferowej
- Sprowadzenie Saliby byłoby najtrudniejsze, gdyż Arsenal nie zamierza sprzedawać swojego kluczowego zawodnika wycenianego na 80 milionów euro
Francuski kierunek transferowy Realu Madryt
Real Madryt wyraźnie stawia na francuskich obrońców w swoich planach transferowych. Dayot Upamecano z Bayernu Monachium stał się najnowszym celem Królewskich, dołączając do listy, na której już znajdowali się jego rodacy – Ibrahima Konaté z Liverpoolu oraz William Saliba z Arsenalu. Szczególnie interesująca jest sytuacja 26-letniego Upamecano, którego kontrakt z bawarskim klubem wygasa latem przyszłego roku, co oznacza, że mógłby dołączyć do Realu jako wolny agent.
Ta strategia przypomina transfer Davida Alaby, który również przybył do Madrytu z Bayernu bez konieczności płacenia kwoty odstępnego. W ostatnich latach Real Madryt wyraźnie preferuje operacje z niskim ryzykiem ekonomicznym na pozycjach defensywnych, co widać było choćby tego lata, gdy do klubu dołączyli Huijsen i Carreras.
Trzy drogi do wzmocnienia defensywy
Ibrahima Konaté z Liverpoolu pozostaje na radarze madryckiego klubu, a co więcej – jak donoszą hiszpańskie media – zawodnik już wyraził zgodę na transfer tego lata. Podobnie jak Upamecano, Konaté również zbliża się do końca swojego kontraktu, co czyni go atrakcyjnym celem transferowym bez konieczności dużych inwestycji.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja Williama Saliby. Francuski obrońca przedłużył kontrakt z Arsenalem w lipcu 2023 roku i ma umowę ważną jeszcze przez dwa lata. Według Transfermarkt, jego wartość rynkowa wynosi około 80 milionów euro, co znacznie komplikuje ewentualny transfer. Co więcej, Arsenal uważa Salibę za jeden z filarów swojego projektu i kluczowego zawodnika dla trenera Mikela Artety. Francuz tworzy z Gabrielem Magalhaesem podstawowy duet środkowych obrońców Kanonierów i klub nie ma zamiaru go sprzedawać.
Strategia niskiego ryzyka
Pojawienie się Upamecano na liście potencjalnych transferów otwiera przed Realem Madryt nowe możliwości. Doświadczony na europejskich boiskach Francuz, razem z Konaté i Salibą, stanowią grupę zawodników, którzy mogliby znacząco wzmocnić obronę Królewskich. Real, znany z umiejętności przewidywania ruchów na rynku transferowym, wydaje się mieć jasny plan dotyczący przebudowy swojej linii defensywnej.
Wszystko wskazuje na to, że madrytczycy planują skorzystać z francuskiej szkoły obrony, która w ostatnich latach dostarczyła wielu wybitnych zawodników. Decydujące będą najbliższe miesiące, które pokażą, którego z francuskich talentów zobaczymy w białej koszulce.

