W piątek, 5 grudnia, podczas losowania grup Mistrzostw Świata 2026, prezydent USA Donald Trump otrzyma nagrodę pokojową FIFA. Ten niespodziewany ruch wywołał ostrą krytykę ze strony byłego szefa organizacji. Joseph Blatter nie zostawia na tym pomyśle suchej nitki, sugerując, że to bardziej kwestia osobistych znajomości niż rzeczywistych zasług.

W skrócie:
- Joseph Blatter uważa, że przyznanie nagrody pokojowej Trumpowi jest błędem i to piłka nożna powinna być uhonorowana takim wyróżnieniem
- Były szef FIFA nie dostrzega u Trumpa prawdziwego zainteresowania futbolem, widząc w tym jedynie osobiste powiązania z Giannim Infantino
- Blatter wyraził obawy, że prawdziwe trofeum Pucharu Świata może już znajdować się w Białym Domu zamiast w bezpiecznym miejscu w Zurychu
Blatter bez ogródek: „Uważam, że to jest złe”
Joseph Blatter, który przez lata kierował FIFA, nie przebierał w słowach komentując decyzję o przyznaniu nagrody pokojowej Donaldowi Trumpowi. Jego zdaniem, cała sytuacja jest niewłaściwa i pokazuje, jak bardzo obecne władze futbolu odeszły od pierwotnych wartości tej dyscypliny.
„Stworzyli własną nagrodę pokojową. Uważam, że to jest złe. To piłka nożna powinna otrzymać takie wyróżnienie od oficjalnej organizacji. Ale ten pomysł nigdy nie przychodzi do głowy tym, którzy kierują futbolem. To szkoda” – powiedział Blatter.
Były szef FIFA nie ukrywa, że widzi w całej sytuacji przede wszystkim osobiste koneksje między aktualnym prezesem FIFA Giannim Infantino a Donaldem Trumpem. To szczególnie interesujące, biorąc pod uwagę, że Infantino wielokrotnie podkreślał apolityczny charakter swojej organizacji.
Przyjaźń ważniejsza niż futbol?
Blatter idzie jeszcze dalej w swojej krytyce, stawiając pytanie o prawdziwe motywacje stojące za tą decyzją. Jego słowa brzmią jak oskarżenie o instrumentalne traktowanie nagrody pokojowej dla celów politycznych i biznesowych.
„Nie mogę powiedzieć, że Trump i Gianni Infantino nie mogą być dobrymi przyjaciółmi, ale nie widzę żadnego prawdziwego zainteresowania piłką nożną. Postrzegam to jako osobiste powiązania, szczególnie z Trumpem” – stwierdził były prezes FIFA.
Ta wypowiedź jest szczególnie zjadliwa, gdy weźmiemy pod uwagę, że to właśnie Stany Zjednoczone, Kanada i Meksyk będą gospodarzami Mistrzostw Świata 2026. Wydaje się, że Blatter sugeruje, iż przyznanie nagrody pokojowej amerykańskiemu prezydentowi to bardziej dyplomatyczny gest mający zapewnić płynną organizację turnieju niż rzeczywiste uznanie dla zasług na polu pokoju.
Gdzie jest prawdziwe trofeum?
W swoich uwagach Blatter poruszył również niepokojący temat bezpieczeństwa najważniejszego symbolu futbolu – trofeum Pucharu Świata. Tradycyjnie jest ono przechowywane w Zurychu pod ścisłą ochroną aż do momentu rozpoczęcia turnieju.
„Nie wiem, gdzie teraz znajduje się prawdziwe trofeum Pucharu Świata. Zawsze było przechowywane w Zurychu pod niezawodną ochroną przed turniejem. Być może trofeum jest już w Białym Domu” – powiedział Blatter z nutą sarkazmu.
Te słowa, choć prawdopodobnie wypowiedziane z pewną dozą ironii, pokazują głęboki niepokój byłego szefa FIFA o kierunek, w jakim podąża światowa federacja piłkarska. Sugestia, że trofeum mogło zostać przeniesione do Białego Domu przed czasem, to metafora dla szerszego problemu – nadmiernego upolitycznienia sportu, który powinien łączyć ludzi ponad podziałami.
Losowanie grup Mistrzostw Świata 2026 rozpocznie się dziś o godzinie 18:00 czasu środkowoeuropejskiego. Ceremonia, podczas której Trump ma otrzymać nagrodę pokojową, z pewnością będzie jednym z najbardziej kontrowersyjnych momentów tego wydarzenia.
