Marko Poletanović nie przedłuży umowy z Wisłą Kraków i wraca do Serbii. Mariusz Jop odniósł się do tej decyzji na konferencji prasowej, podkreślając, że zawodnik dostał lepszą ofertę i nie było sensu go zatrzymywać.

Marko Poletanović odchodzi z Wisły Kraków
Wisła Kraków oficjalnie żegna się z Marko Poletanoviciem. 31-letni pomocnik, który wrócił pod Wawel w lutym 2024 roku, po raz drugi opuszcza klub. Tym razem kierunek jest dobrze znany – Serb wraca do FK Vojvodina, swojego macierzystego zespołu.
Poletanović miał kontrakt ważny do czerwca 2026 roku, ale obie strony zdecydowały się na wcześniejsze zakończenie współpracy. Po nieudanym podejściu do awansu – Wisła przegrała w półfinale baraży z Miedzią Legnica – zawodnik uznał, że to moment na zmianę.
Mariusz Jop o odejściu Poletanovicia: „Z niewolnika nie ma pracownika”
Do decyzji zawodnika odniósł się trener Wisły, Mariusz Jop. Podczas konferencji po sparingu z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza, szkoleniowiec wypowiedział się szczerze i bez owijania w bawełnę.
Marko bardzo chciał wrócić, dostał tam bardzo dobre warunki. To jest tak, że z niewolnika nie ma pracownika. Można walczyć i próbować zatrzymać go na siłę, ale na dłuższą metę to nie ma większego sensu. Rozumiem jego perspektywę – powiedział Jop, cytowany przez lovekrakow.pl.
Trener zaznaczył też, że Poletanović był graczem, który dawał drużynie jakość i z pewnością przydałby się w nadchodzącym sezonie.
Statystyki Poletanovicia w Wiśle Kraków
Po powrocie do Wisły wiosną 2024 roku Marko Poletanović wystąpił w 12 meczach i zanotował 4 asysty. Był jednym z ważniejszych punktów środka pola, zwłaszcza w końcówce sezonu, kiedy zespół walczył o baraże.
Jego doświadczenie i przegląd pola były istotnym elementem taktyki Wisły. Teraz klub będzie musiał znaleźć dla niego zastępstwo, a transfery na pozycję „ósemki” i „szóstki” mogą stać się priorytetem w letnim oknie.



