Awans Lecha Poznań do ćwierćfinału Pucharu Polski stał się faktem. Po spotkaniu z Piastem nie mogło zabraknąć pytania do Nielsa Frederiksena o wymarzonego rywala w kolejnym etapie rozgrywek. Szkoleniowiec „Kolejorza” z rozbrajającą szczerością przyznał kogo woli uniknąć.

Z kim trener Lecha nie chce grać w ćwierćfinale?
Choć w profesjonalnym sporcie zazwyczaj liczy się na łut szczęścia i wylosowanie teoretycznie słabszego przeciwnika, strategia trenera Lecha Poznań jest zgoła odmienna. Niels Frederiksen, zapytany po meczu o swoje preferencje dotyczące ćwierćfinałowego rywala, zaskoczył zgromadzonych dziennikarzy. Duńczyk nie ukrywał, że obawia się starć właśnie z drużynami spoza elity.
„Wolałbym zagrać z kimś z Ekstraklasy, bo za każdym razem, gdy gramy z zespołem z niższej ligi, to przegrywamy” – stwierdził z uśmiechem szkoleniowiec, nawiązując do historycznych wpadek poznańskiego klubu w roli faworyta.
Ouma zdjęty po 24 minutach. Frederiksen wyjaśnił
Obawy trenera mogą wynikać również z warunków, w jakich przychodzi toczyć boje na specyficznych terenach. Frederiksen krytycznie odniósł się do stanu murawy podczas ostatniego spotkania, określając boisko w Gliwicach mianem „bardzo, bardzo złego”, na którym „wszystko mogło się wydarzyć”. Te trudne okoliczności wpłynęły bezpośrednio na decyzje personalne w trakcie meczu. Już w 24. minucie boisko opuścił Timothy Ouma. Trener wyjaśnił, że nie była to ocena sportowa, lecz chłodna kalkulacja ryzyka. Zawodnik miał już na koncie żółtą kartkę, a specyfika nawierzchni sprzyjała przypadkowym starciom.
„Na pewno pamiętacie, co było ostatnim razem. Oczywiście on potrafi grać z żółtą kartką, nie będę go zdejmował z boiska za każdym razem, gdy sędzia mu takową pokaże. Ale na tym boisku (…) byłoby to zbyt ryzykowne” – tłumaczył Frederiksen, dodając, że jako trener musi chronić zawodników przed presją otoczenia, która pojawiłaby się w przypadku kolejnej czerwonej kartki.
Samo zwycięstwo trener traktuje zadaniowo. Podkreślił, że w sporcie profesjonalnym najważniejszy jest wynik, a ten został osiągnięty. Awans do ćwierćfinału to realizacja jednego z trzech celów założonych na rundę jesienną. Przed zespołem z Poznania teraz kolejne wyzwania: walka o jak najlepszą pozycję w Ekstraklasie przed przerwą zimową oraz dalsza rywalizacja w europejskich pucharach. Najbliższy sprawdzian czeka poznaniaków już w niedzielę w Krakowie (mecz z Cracovią w dniu 7.12.2025, start o godzinie 14:45).

