Po remisie 1:1 z Piastem Gliwice Jagiellonia Białystok zmierzy się z jedną z rewelacji obecnego sezonu PKO BP Ekstraklasy. Wisła Płock, która nie przegrała u siebie od kwietnia, będzie trudnym rywalem dla zespołu Adriana Siemieńca. Szkoleniowiec żółto-czerwonych nie ukrywa, że jest pod wrażeniem gry najbliższego przeciwnika, a jednocześnie otwarcie mówi o problemach swojej drużyny.

W skrócie:
- Jagiellonia po remisie z Piastem Gliwice uda się do Płocka, gdzie zagra z niepokonaną u siebie od kwietnia Wisłą
- Adrian Siemieniec przyznaje, że część zawodników Jagi nie jest jeszcze gotowa do gry na najwyższym poziomie z powodu różnych czynników
- Wisła Płock może być szczególnie groźna dzięki byłym graczom Jagiellonii – Bojanowi Nasticiowi i Łukaszowi Sekulskiemu
Problemy kadrowe białostoczan
Trener Jagiellonii Białystok nie ukrywa, że część jego piłkarzy nie prezentuje jeszcze takiej formy, jakiej by oczekiwał. W rozmowie z mediami otwarcie wyjaśnił przyczyny takiego stanu rzeczy.
Część piłkarzy na pewno nie jest gotowa, jakbym tego chciał, by wchodzili i rywalizowali na poziomie. To jest spowodowane wieloma względami. Między innymi tym, w którym momencie dołączali do naszej drużyny, czy mogliśmy im poświęcić wystarczająco dużo czasu, czy znają dobrze zespół, czy brali udział w okresie przygotowawczym. To jest niemożliwe, by byli w pełnej dyspozycji po dwóch przepracowanych mikrocyklach i przerwie na mecze reprezentacji – wyjaśnił Siemieniec.
Szkoleniowiec podkreślił również, że musi myśleć perspektywicznie, ponieważ do końca roku jego zespół czeka bardzo intensywny okres. – Osiemnastego grudnia też musimy zagrać mecz na dobrym poziomie i wysokiej intensywności. Do końca roku będziemy grać praktycznie co trzy dni, więc muszę patrzeć, by coraz więcej zawodników przygotowywać do gry – zaznaczył.
Wisła Płock – nie ma przypadku w ich grze
Wisła Płock to jeden z pozytywnych zaskoczeń tego sezonu PKO BP Ekstraklasy. Beniaminek imponuje zwłaszcza na własnym stadionie, gdzie nie przegrał meczu od kwietnia, kiedy to rywalizował jeszcze na boiskach Betclic 1. Ligi. Trener Jagiellonii nie szczędzi komplementów najbliższemu rywalowi.
Na pewno jest imponujące to, w jaki sposób wystartowali. Nie ma przypadku w ich grze, są dobrze zorganizowani i potrafią wykorzystać swoje atuty – przyznał Adrian Siemieniec, który dostrzega również dodatkowe zagrożenia w postaci byłych zawodników Jagi.
Dwóch eks-graczy białostockiego klubu – lewy obrońca Bojan Nastić oraz napastnik Łukasz Sekulski – stanowi obecnie o sile Wisły Płock. Ich znajomość realiów Jagiellonii może być dodatkowym atutem gospodarzy w nadchodzącym spotkaniu.
„Zawsze kojarzyłem Łukasza Sekulskiego jako osobę o dużej etyce pracy, bardzo fajnym charakterze do sportu. To piłkarz, który lubi trudne momenty, nie pęka, bierze odpowiedzialność za zespół. Jest groźnym napastnikiem – ma instynkt, potrafi wykończyć akcję. Cieszę się, że znalazł klub, w którym dobrze się czuje i osiąga wyniki. Gdy był w Jagiellonii, a ja byłem asystentem, dobrze wyglądał w jego wykonaniu. Strzelał dla nas ważne gole – powiedział Siemieniec.”

