W przededniu inauguracyjnego spotkania reprezentacji Polski w Mistrzostwach Świata 2025, selekcjoner Biało-Czerwonych uchylił rąbka tajemnicy w sprawie składu na mecz z Rumunią oraz dwa pozostałe pojedynki fazy grupowej! Jaki dokładnie plan na pierwszy etap zmagań ma trener Nikola Grbić?

Nikola Grbić zapowiada rotacje w składzie reprezentacji Polski podczas fazy grupowej
Reprezentacja Polski pierwszy mecz w fazie grupowej mundialu siatkarzy na Filipinach rozegra już w sobotę, 13 września o godzinie 15:30 przeciwko drużynie narodowej Rumunii, więc nikogo nie powinno dziwić, że w rozmowie redaktora Marcina Lepy (Polsat Sport) z selekcjonerem Nikolą Grbiciem padło pytanie o skład Biało-Czerwonych na to spotkanie. Odpowiedź serbskiego szkoleniowca Polaków wielu może zaskoczyć.
Każdy musi zagrać, każdy musi być na boisku. To bardzo ważne, bo kilku zawodników jest pierwszy raz na mistrzostwach świata i myślę, że powinni poczuć, jak to jest – jaka jest atmosfera, jak to wygląda z perspektywy boiska. Wszyscy będą mieli okazję się zaprezentować (…) Najtrudniejszym przeciwnikiem w grupie będzie Holandia, z którą gramy ostatni mecz. Dlatego myślę, że w dwóch pierwszych spotkaniach będziemy miksować, próbować zawodników, dawać im okazję do gry. Z Holandią zagramy najlepszym składem i postaramy się wygrać za trzy punkty – wyjawił Nikola Grbić (cytat za PolsatSport.pl)
Trener reprezentacji Polski siatkarzy zdążył już nas przyzwyczaić do szerokiej rotacji w składzie drużyny narodowej, ale wydawało się, że na mundialu będzie jednak stawiał od początku do końca na najmocniejsze zestawienie, żeby to mogło złapać automatyzmy przed fazą pucharową.
Turniej po zmianie formuły został skrócony do siedmiu spotkań (w przypadku zespołów, które zameldują się w strefie medalowej), więc grania będzie wciąż sporo, ale nie aż tyle, żeby „zajechać” zawodników. Zwłaszcza, że trzy-cztery pierwsze spotkania zapowiadają się na potyczki, które nie powinny potrwać dłużej niż godzinę z prysznicem.
Trener Nikola Grbić ma jednak inny pomysł i znając życie, znowu będzie miał rację. W końcu to on poprowadził Biało-Czerwonych do medali wszystkich dotychczasowych imprez.

