W piątkowy wieczór piłkarze GKS-u Katowice przegrali na własnym boisku aż 0:3 z Cracovią w inauguracyjnym spotkaniu 9. kolejki sezonu 2025/2026 rozgrywek PKO Bank Polski Ekstraklasy! W meczu tym nie wystąpił podstawowy napastnik śląskiego klubu, Adam Zrelak. Z jakiego powodu? Wyjaśnił to trener Rafał Górak, przecinając na konferencji prasowej wszelkie spekulacje.

Trener Górak o nieobecności Adama Zrelaka w meczu z Cracovią
Z pewnością nie tak wyobrażali sobie piłkarze GKS-u Katowice piątkową rywalizację z Cracovią. Zwłaszcza, że przez pierwsze pół godziny to drużyna Rafała Góraka była zespołem lepszym z przebiegu gry. Wszystko posypało się w 33. minucie, kiedy za sprawą gola samobójczego Alana Czerwińskiego wyszli na prowadzenie, a później powiększali je za sprawą trafień Henrikssona z 40. minuty i Stojilkovicia, który w 55. minucie spotkania ustalił wynik na 0:3.
Wynik z perspektywy drużyny gospodarza mógłby być lepszy, gdyby nie absencje kilku zawodników, z Adamem Zrelakiem na czele. Z jakiego powodu podstawowy napastnik GKS-u Katowice nie zagrał w piątkowym meczu z Cracovią? Okazuje się, że 31-letniego Słowaka zatrzymał czy raczej powalił… COVID, co ujawnił na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec katowiczan, Rafał Górak.
Adam miał trzy dni pod rząd pozytywny wynik covidowy. Dzisiaj (w piątek – red.) był pierwszy raz negatywny, ale te trzy dni były dla niego bardzo ciężkie, jeśli chodzi o same objawy i dlatego nie pozwoliliśmy mu zagrać” – powiedział Rafał Górak.
Adamowi Zrelakowi życzymy szybkiego powrotu do pełni zdrowia i odbudowy formy. Nie ma najmniejszych wątpliwości, pomimo transferu Ilii Szkurina, że jest to jeden z liderów GKS-u Katowice, który po dziewięciu rozegranych meczach ma na swoim koncie zaledwie siedem punktów i zajmuje miejsce tuż nad strefą spadkową. Bez bramek słowackiego snajpera może być trudno utrzymać się w elicie.

