Oliver Glasner, szkoleniowiec Crystal Palace, nie ukrywa zdziwienia intensywną aktywnością transferową Liverpoolu tego lata. W swoim komentarzu przed meczem o Tarczę Wspólnoty (Community Shield) trener wprost stwierdził, że takie inwestycje świadczą o najwyższych ambicjach „The Reds”. Według Glasnera, wydatki Liverpoolu jasno pokazują, że klub z Anfield nie zamierza poprzestać na dominacji w Premier League.

W skrócie:
- Liverpool tego lata dokonał szeregu głośnych transferów, pozyskując m.in. Floriana Wirtza i Hugo Ekitike
- Oliver Glasner uważa, że tak duże inwestycje wskazują na ambicje zdobycia Ligi Mistrzów
- Możliwe, że Liverpool wciąż nie zakończył wzmocnień i sięgnie również po Alexandra Isaka
Transferowa ofensywa Liverpoolu budzi respekt
„Liverpool oczywiście zainwestował w tym roku ogromne środki, pozyskując Floriana Wirtza, Hugo Ekitike, Frimponga i Kerkeza. Nie wiem, czy sprowadzą teraz jeszcze [Alexandra] Isaka” – powiedział Glasner przed starciem z mistrzami Anglii.
Szkoleniowiec Crystal Palace nie krył zaskoczenia tak dużą aktywnością transferową klubu, który od lat utrzymuje się na najwyższym poziomie.
„Grają na tym poziomie od lat, więc muszę przyznać, że byłem nieco zaskoczony, że byli tak aktywni. Ale oczywiście pokazuje to również ich ambicje” – stwierdził austriacki trener.
Zdaniem Glasnera, ruchy transferowe są najlepszym wskaźnikiem rzeczywistych ambicji klubu.
„Myślę, że zawsze można wyraźnie dostrzec ambicje klubu na rynku transferowym. I wygląda na to, że Liverpool nie zadowala się tylko wygraniem angielskiej ligi; myślę, że chcą wygrać Ligę Mistrzów” – podkreślił szkoleniowiec Crystal Palace.
„Najwyraźniej uznali, że muszą dodać jedną lub dwie rzeczy do składu, i bardzo jasno i wyraźnie zaznaczyli to na początku tego lata” – dodał Glasner, sugerując, że strategia transferowa Liverpoolu była dobrze przemyślana i ukierunkowana na konkretne cele.
Patrząc na skalę inwestycji i jakość pozyskanych zawodników, trudno nie zgodzić się z oceną trenera Crystal Palace. Liverpool wyraźnie buduje skład, który ma dominować nie tylko na krajowym podwórku, ale również podbić europejskie rozgrywki. Pytanie tylko, czy te wszystkie gwiazdy zdołają szybko stworzyć zgrany zespół, bo sama jakość nie zawsze przekłada się na trofea.
