Diego Simeone, trener Atletico Madryt, nie szczędził komplementów pod adresem Barcelony prowadzonej przez Hansiego Flicka. Argentyński szkoleniowiec, mimo trudnej sytuacji własnego zespołu, otwarcie przyznał, że Barcelona jest jego „ulubionym zespołem”. Te słowa nabierają szczególnego znaczenia, zwłaszcza że pochodzą od człowieka, który przez lata był jednym z największych rywali katalońskiego klubu.

W skrócie:
- Diego Simeone publicznie nazwał Barcelonę swoim „ulubionym zespołem”
- Trener Atletico chwali wertykalny styl gry, pozycyjność i rolę skrzydłowych w zespole Flicka
- To nie pierwszy raz, gdy Simeone komplementuje Barcelonę – wcześniej mówił, że „grają najlepiej jako zespół”
Wyjątkowy komplement od wielkiego rywala
Diego Simeone, mimo że jego Atletico Madryt przeżywa trudne chwile z zaledwie dwoma punktami zdobytymi w ostatnich trzech meczach i zajmuje dopiero 17. miejsce w tabeli La Liga, znalazł czas, by docenić jakość gry swojego odwiecznego rywala. Podczas ostatniej konferencji prasowej Argentyńczyk zaskoczył dziennikarzy, mówiąc wprost: „Mój ulubiony zespół? Barcelona.„
Simeone nie poprzestał na ogólnym komplementowaniu, ale wskazał konkretne elementy, które podobają mu się w grze drużyny prowadzonej przez Hansiego Flicka:
„Dobrzy trenerzy to ci, którzy potrafią wydobyć z zawodników to, co najlepsze. Grają wertykalnie, pozycyjnie, a ich skrzydłowi są bardzo ważni. Raphinha w poprzednim sezonie, nie wspominając o Yamalu czy Pedrim. Mają świetny zespół.”
Takie słowa z ust jednego z najbardziej doświadczonych trenerów La Liga, który przez lata budował zespoły mające stawić czoła dominacji Barcelony i Realu Madryt, pokazują jak wielkie wrażenie robi praca Flicka w stolicy Katalonii.
Historia powtarzalnych zachwytów
Co ciekawe, to nie pierwszy raz, gdy Simeone publicznie wyraża uznanie dla stylu gry Barcelony pod wodzą niemieckiego szkoleniowca. Kilka miesięcy temu, po porażce Atletico z Blaugraną, Argentyńczyk był równie hojny w komplementach.
„Już wcześniej mówiłem, że Barcelona gra najlepiej jako zespół i ma świetnych indywidualnych graczy, ze względu na ich hierarchię,” podkreślał wówczas Simeone. „Połowa ich goli pochodzi z dośrodkowań. Mają dobre odpowiedzi,” dodawał.
Powtarzające się wyrazy uznania ze strony Simeone’a świadczą o tym, jak bardzo nawet rywale doceniają rozwój Barcelony. Pod wodzą Flicka katalońska drużyna ponownie staje się jedną z najbardziej niebezpiecznych i szanowanych drużyn w Europie, wydobywając to, co najlepsze z talentów takich jak Lamine Yamal, Pedri czy Raphinha.

