Arka Gdynia w piątek o godzinie 18:00 zmierzy się na własnym stadionie z liderem Ekstraklasy, Wisłą Płock. Nafciarze notują najlepszy start beniaminka w historii ligi, a mimo to trener gospodarzy Dawid Szwarga wierzy, że jego zespół jest w stanie przełamać serię niepowodzeń.

Kiedy Arka pokaże swój potencjał?
Szkoleniowiec Arki Gdynia nie ukrywa, że początek sezonu nie układa się po jego myśli. Wyraził jednak nadzieję, że wkrótce sytuacja drużyny się poprawi.
– Jestem zły i rozczarowany, bo w tych meczach nie pokazaliśmy pełni naszego potencjału. Życie sportowca i trenera polega na tym, by po każdej porażce umieć się podnieść i zachować energię do dalszej pracy. Wierzę, że efekty tej pracy będą widoczne w piątek – powiedział na przedmeczowej konferencji Dawid Szwarga.
Lider kontra drużyna w kryzysie
Wisła Płock z przytupem weszła do ligi. Zespół ma na koncie pięć zwycięstw i jeden remis, a bilans bramkowy 10:3 najlepiej świadczy o tym, jak solidnie prezentuje się beniaminek. W ostatnich kolejkach Nafciarze ograli m.in. Legię Warszawa oraz Zagłębie, dzięki czemu zasiadają na fotelu lidera z dorobkiem 16 punktów.
Arka z kolei wciąż szuka formy. Gdynianie w sześciu spotkaniach zdobyli zaledwie pięć punktów i zajmują 15. miejsce w tabeli. Ostatnie derby Trójmiasta zakończyły się porażką z Lechią Gdańsk (0:1), co tylko pogłębiło frustrację kibiców.
Mimo to Szwarga zachowuje optymizm:
– Nasi najbliżsi rywale są na fali wznoszącej. Znamy jednak ich słabsze strony i w piątek postaramy się je wykorzystać, a jednocześnie poprawić elementy, które u nas ostatnio nie funkcjonowały. W naszej drużynie są piłkarze, którzy chcą odpowiednio zareagować na ostatnie niepowodzenia.
Kłopoty kadrowe Arki
Do piątkowego spotkania żółto-niebiescy przystąpią w osłabieniu. Zabraknie Dawida Gojnego, którego kontuzja okazała się poważniejsza niż zakładano – boczny obrońca powinien wrócić do treningów dopiero na początku października.
Niepewny pozostaje także występ Dawida Abramowicza, który już w pierwszej połowie derbowego starcia z Lechią musiał opuścić murawę.
– Dawid Abramowicz zmagał się z problemami zdrowotnymi już przed derbami. Zdecydował się zagrać, ale nie był w stanie dokończyć meczu. Obecnie fizjoterapeuci robią wszystko, aby był gotowy na piątek. Mam nadzieję, że uda mu się wystąpić – podkreślił Szwarga.
Bezpośrednie mecze Arki i Wisły w ostatnich latach często były wyrównane. W poprzednim sezonie oba zespoły zanotowały po jednym zwycięstwie, a wcześniejsze konfrontacje kończyły się minimalnymi różnicami bramkowymi.
Na własnym stadionie Arka niejednokrotnie potrafiła sprawiać problemy faworytom. Jak będzie tym razem?


