Real Madryt, królewski klub pełen tradycji i trofeów, ma w planach kolejne wzmocnienie obrony, które może wstrząsnąć piłkarskim światem. Według hiszpańskiego portalu „Fichajes”, Los Blancos poważnie rozważają pozyskanie francuskiego defensora Dayota Upamecano z Bayernu Monachium. Szczególnie interesujący jest fakt, że Real zamierza poczekać do wygaśnięcia kontraktu piłkarza w 2026 roku, aby sprowadzić go całkowicie za darmo. Zarząd i sztab szkoleniowy Realu są pod wrażeniem fizycznych i technicznych możliwości Francuza.

W skrócie:
- Real Madryt planuje pozyskać Dayota Upamecano jako wolnego agenta po wygaśnięciu jego umowy z Bayernem w 2026 roku
- Francuski obrońca jest ceniony przez madrycki klub za swoje warunki fizyczne, umiejętności techniczne oraz doświadczenie w europejskich pucharach
- Na liście potencjalnych transferów Realu znajduje się również Ibrahima Konaté z Liverpoolu, którego kontrakt wygasa latem 2026 roku
Perfekcyjna strategia Florentino Pereza
Nie od dziś wiadomo, że prezydent Realu Madryt, Florentino Perez, jest mistrzem transferowego pokera. Jego umiejętność pozyskiwania światowej klasy zawodników bez konieczności płacenia astronomicznych kwot przeszła już do legendy. Upamecano może być kolejnym elementem tej sprytnej układanki.
Francuski obrońca, mierzący 187 cm wzrostu, to prawdziwy mur w defensywie Bayernu. Jego nieprzeciętna siła fizyczna w połączeniu z doskonałą techniką i wizją gry czynią go wymarzonym kandydatem do wzmocnienia linii obrony na Santiago Bernabeu. Według źródeł zbliżonych do klubu, zarówno dyrekcja sportowa, jak i sztab szkoleniowy, są pod ogromnym wrażeniem możliwości 26-letniego zawodnika.
Co ciekawe, madrycki klub jeszcze nie rozpoczął oficjalnych rozmów z zawodnikiem – byłoby to zresztą naruszeniem przepisów FIFA, gdyż takie negocjacje mogą się rozpocząć dopiero na 6 miesięcy przed wygaśnięciem kontraktu. Źródła donoszą jednak, że Real bardzo uważnie monitoruje sytuację Upamecano i jest gotowy do działania w odpowiednim momencie, jeśli nie przedłuży on swojej umowy z Bayernem do lata przyszłego roku.
Plan B z Premier League
Królewscy słyną z tego, że zawsze mają alternatywny plan działania. Nie inaczej jest w tym przypadku. Na radarze Realu Madryt znajduje się również inny francuski obrońca – Ibrahima Konaté z Liverpoolu. Jego kontrakt również wygasa w niedalekiej przyszłości, co czyni go równie atrakcyjnym celem transferowym.
Sytuacja w obronie Realu Madryt jest dość złożona. Z jednej strony klub dysponuje doświadczonymi zawodnikami, takimi jak Antonio Rüdiger czy David Alaba, z drugiej strony – czas nieubłaganie płynie i planowanie przyszłości jest koniecznością. Upamecano, będący obecnie w sile wieku, w momencie potencjalnego transferu znajdowałby się w idealnym momencie kariery dla środkowego obrońcy – z bagażem doświadczeń, ale wciąż z perspektywą wielu lat gry na najwyższym poziomie.
Warto przypomnieć, że Real w ostatnich latach z powodzeniem realizował podobną strategię transferową. Zarówno David Alaba, jak i Antonio Rüdiger dołączyli do klubu jako wolni agenci, oszczędzając Realowi dziesiątki milionów euro na opłatach transferowych. Ta taktyka przyniosła znakomite rezultaty – obaj zawodnicy stali się filarami defensywy i przyczynili się do sukcesów drużyny na arenie międzynarodowej.
Biorąc pod uwagę fakt, że ceny transferowe za czołowych obrońców regularnie przekraczają 50 milionów euro, pozyskanie Upamecano bez opłaty transferowej byłoby prawdziwym majstersztykiem ze strony Pereza. Pytanie tylko, czy Bayern pozwoli odejść swojej gwieździe za darmo, czy może jednak zaoferuje mu warunki kontraktowe, które przekonają go do pozostania w Monachium. Jedno jest pewne – ta saga transferowa dopiero się rozpoczyna.

