Tragiczne wieści napłynęły z Mazur tuż przed startem 81. Rajdu Polski. Włoski świat motorsportu pogrążył się w żałobie po śmierci młodego, utalentowanego kierowcy. Matteo Doretto, mający zaledwie 21 lat, zginął w wypadku podczas sesji treningowej, która miała go przygotować do rywalizacji na polskich odcinkach specjalnych.

W skrócie:
- Śmierć 21-letniego włoskiego kierowcy rajdowego, Matteo Doretto.
- Do tragicznego wypadku doszło podczas treningu przed 81. Rajdem Polski.
- Według relacji Peugeot 208 Rally4 załogi wypadł z drogi i uderzył w drzewo.
Miał 21 lat i tytuł mistrza. Tragiczny koniec Matteo Doretto na Mazurach
Świat motorsportu po raz kolejny pokazał swoje okrutne oblicze. Tym razem dramat rozegrał się w Polsce, na chwilę przed jedną z najważniejszych imprez w kalendarzu. Matteo Doretto i jego pilot, Samuele Pellegrino, przygotowywali się do startu w 81. Rajdzie Polski. Podczas treningu na odcinku drogi między Elganowem a Pasymiem na północy Polski, doszło do tragedii. Ich Peugeot 208 Rally4, czyli rajdowa broń przygotowana do walki w klasie Rally4, wypadł z trasy i z potężną siłą uderzył w drzewo. Jak donosi polski portal olsztyn.com.pl, na który powołują się włoskie media, siła uderzenia była ogromna.
To nie był oficjalny odcinek specjalny rajdu, a jeden z treningów, które załogi odbywają, by „zapoznać się z trasą” – jak mówi się w rajdowym żargonie. To właśnie wtedy kierowcy i piloci tworzą swój opis trasy, czyli notatki, z których korzystają później podczas właściwej rywalizacji. Niestety, ten trening dla włoskiej załogi zakończył się w najgorszy możliwy sposób.
Kim był Matteo Doretto? Mistrz, którego zabrała chwila
Dla wielu kibiców nazwisko Doretto mogło być jeszcze nieznane, ale we Włoszech wiązano z nim ogromne nadzieje. Zaledwie 21-letni kierowca był określany w artykule jako mistrz Włoch Juniorów 2024. To pokazuje, jak wielki potencjał w nim drzemał. Niestety, nie będzie mu dane go w pełni zaprezentować. Po wypadku na miejsce natychmiast przybyli ratownicy medyczni. Podjęto próbę reanimacji, ale obrażenia, jakich doznał młody kierowca, okazały się zbyt poważne. Jego życia nie udało się uratować.
Wiadomość o śmierci 21-latka wstrząsnęła całym rajdowym środowiskiem, które szykowało się na sportowe święto. Zamiast ekscytacji przed startem, nad Rajdem Polski zawisła atmosfera żałoby i smutku. Los pilota, Samuele Pellegrino, nie został wspomniany w dostarczonym materiale.
