Legenda AS Romy, Francesco Totti, znalazł się w centrum skandalu po oskarżeniach ze strony byłej żony, Ilary Blasi, która twierdzi, że pozostawił ich małoletnią córkę bez opieki. Sprawa trafiła do prokuratury, a choć śledczy wnioskują o jej umorzenie, prawnicy Blasi nie odpuszczają. Ostateczna decyzja zapadnie 1 grudnia, kiedy sędzia zdecyduje o losach postępowania.

W skrócie:
- Francesco Totti jest podejrzany o pozostawienie siedmioletniej córki i dwójki starszego rodzeństwa bez opieki dorosłych
- Prokuratura w Rzymie wnioskuje o umorzenie sprawy, ale była żona piłkarza złożyła apelację
- Decyzja sądu o dalszym ciągu śledztwa lub jego zamknięciu zapadnie 1 grudnia
Dramatyczna noc w maju 2023 roku
Incydent, który wywołał całe zamieszanie, miał miejsce w maju 2023 roku. Według doniesień Mundo Deportivo, Totti udał się tego wieczoru do restauracji, zostawiając w domu trójkę dzieci: siedmioletnią córkę oraz dwoje starszych dzieci w wieku 9 i 11 lat. Ilary Blasi, która w tym czasie przebywała za granicą, zadzwoniła do córki i ku swojemu przerażeniu dowiedziała się, że w mieszkaniu nie ma żadnej osoby dorosłej.
Reakcja byłej żony piłkarza była natychmiastowa – skontaktowała się z policją. Co ciekawe, funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, nie weszli do apartamentu ani nie sprawdzili stanu dzieci. Ten szczegół może okazać się kluczowy w dalszym postępowaniu, gdyż stawia pytanie o rzeczywistą ocenę sytuacji przez służby.
Kłamstwa opiekunki i stanowisko prokuratury
Śledztwo ujawniło jeszcze jeden istotny element – rolę niani zatrudnionej przez byłe małżeństwo. Opiekunka początkowo twierdziła, że była obecna w mieszkaniu, co miało stanowić alibi dla Tottiego. Jednak to zeznanie zostało później zdementowane, co tylko pogłębiło wątpliwości co do okoliczności tamtego wieczoru.
Prokuratura rzymska już wydała swoją opinię, wnioskując o umorzenie sprawy. Zdaniem śledczych, dziecko nie znajdowało się w rzeczywistym niebezpieczeństwie. To stanowisko spotyka się jednak z zdecydowanym sprzeciwem prawników Ilary Blasi, którzy złożyli apelację. Jak argumentują:
Dziecko było całkowicie samo w dużym apartamencie przez dłuższy okres czasu.
Co dalej z legendą Romy?
Sprawa Francesco Tottiego to nie tylko medialny skandal, ale przede wszystkim poważny problem prawny i wizerunkowy dla byłego kapitana AS Romy. 1 grudnia sędzia musi zdecydować, czy przychylić się do wniosku prokuratury i zamknąć sprawę raz na zawsze, czy też kontynuować śledztwo w oparciu o argumenty strony powodowej.
Dla 48-letniego dziś Tottiego, który przez lata był idolem kibiców Romy i symbolem lojalności w futbolu, ta sytuacja jest szczególnie bolesna. Jego rozstanie z Ilary Blasi, po 20 latach małżeństwa, od początku było trudne i nagłaśniane medialnie. Teraz dodatkowym obciążeniem staje się sprawa dotycząca opieki nad dziećmi, która może mieć daleko idące konsekwencje nie tylko prawne, ale także osobiste.
Warto zaznaczyć, że w międzyczasie życie sportowe w Rzymie toczy się dalej – AS Roma rozgląda się za wzmocnieniami, a jednym z rozważanych transferów jest sprowadzenie Joshuy Zirkzee z Manchesteru United. Dla fanów klubu to jednak niewielka pociecha w obliczu problemów ich największej legendy.
