Tottenham Hotspur znalazł się w centrum kontrowersji po ogłoszeniu planów budowy akademii piłki nożnej kobiet i nowych boisk w Whitewebbs Park w Enfield. Jak podaje The Metro, projekt zakłada powstanie 11 boisk i klubowego zaplecza na terenie, który lokalni aktywiści określają mianem „starożytnego lasu”.

Ekologowie kontra Spurs
Przeciwnicy inwestycji ostrzegają, że realizacja planu będzie oznaczać wycięcie 207 dorosłych drzew oraz utratę 16 hektarów zielonej przestrzeni, co może zagrozić rzadkim gatunkom fauny i flory zamieszkującym park.
„To miejsce jest domem dla wielu chronionych gatunków. Wycięcie takiej liczby drzew to ogromny cios dla środowiska” – alarmują lokalni działacze.
Krytycy podkreślają także, że Tottenham ma już 17 pełnowymiarowych boisk w swoim ośrodku treningowym Hotspur Way, położonym zaledwie po drugiej stronie drogi.
Klub odpiera zarzuty
Władze Spurs przekonują jednak, że inwestycja przyniesie również korzyści lokalnej społeczności.
„Projekt zwiększy dostęp do natury i siedlisk, a także zapewni nowe obiekty dla lokalnych grup, klubów sportowych i mieszkańców” – argumentują przedstawiciele Tottenhamu.
Tottenham ma zapłacić 2 mln funtów Enfield Council za 25-letnią dzierżawę 53-hektarowej części parku.
Budowie sprzeciwiły się organizacje ekologiczne i mieszkańcy, którzy zapowiadają walkę prawną o zablokowanie inwestycji. Ich zadanie będzie jednak trudne, bo projekt otrzymał już zielone światło – najpierw w lutym od Enfield Council, a w lipcu zatwierdzony został także przez City Hall.

