Jesús Díaz, który jeszcze niedawno grał w Rakowie Częstochowa, dziś chwali już… Zagłębie Lubin. Kolumbijczyk, wypożyczony z „Medalików”, nie kryje zachwytu nad nowym klubem. Szczególnie jedna z jego wypowiedzi może zostać odebrana w Częstochowie jako mały przytyk – piłkarz podkreślił, że w Lubinie trafił na „piękny stadion”.

Diaz chwali stadion Zagłębia Lubin
– Jestem bardzo szczęśliwy, że tu przyjechałem. Macie piękny stadion, wszyscy w szatni przyjęli mnie bardzo miło i myślę, że możemy to przenieść także na boisko – powiedział 26-letni piłkarz cytowany przez oficjalną stronę zespołu z Lubina.
Słowa te mają dodatkowy kontekst, bo w Częstochowie od lat toczy się batalia o nowoczesny obiekt. Raków, który w ostatnich sezonach odnosił historyczne sukcesy, wciąż rozgrywa swoje mecze przy Limanowskiego – stadionie, który wielokrotnie był krytykowany przez kibiców i ekspertów. Díaz jeszcze niedawno biegał po tej murawie, a teraz z entuzjazmem podkreśla walory infrastruktury Zagłębia, co trudno zinterpretować inaczej niż lekkie uszczypliwe porównanie.
Nowy ofensywny piłkarz lubinian podkreśla jednak, że kluczowe będą jego liczby.
– Mam nadzieję, że będę mógł zanotować wiele asyst oraz strzelić dużo goli i liczę na to, że ten cel uda się zrealizować – zapowiedział Kolumbijczyk.
Największe życzenie? To oczywiste!
Na koniec rozmowy został zapytany, czego można mu życzyć w barwach „Miedziowych”. Odpowiedź była jasna:
– Na pewno wielu goli i asyst, ale też najważniejsze, abym mógł pomóc drużynie w zdobywaniu kolejnych trzech punktów.

