Rozpoczęła się nowa edycja popularnego konkursu, w którym kibice czarnego sportu wybierają najpiękniejszą podprowadzającą. Na horyzoncie widać już jedenastą odsłonę plebiscytu Miss Startu Speedway Ekstraligi, a w szranki staje 36 kandydatek z czołowych polskich klubów. W ubiegłym roku bezkonkurencyjna okazała się Iryna Hel z Lublina, a teraz pytanie brzmi: kto odbierze jej koronę?

W skrócie:
- Ruszyło głosowanie w 11. edycji konkursu Miss Startu Speedway Ekstraligi, które potrwa do 7 września.
- O tytuł i cenne nagrody, w tym zegarki AZTORIN i premie finansowe, walczy 36 kandydatek z 14 klubów.
- Głosować można jednorazowo poprzez stronę ekstraliga.pl oraz w aplikacji mobilnej Speedway Ekstraligi.
Piękno, emocje i… puste miejsca?
Żużlowa karuzela kręci się w najlepsze, ale to nie tylko punkty i medale rozpalają kibiców do czerwoności. Wystartowała kolejna edycja plebiscytu, który od lat stanowi idealne dopełnienie sportowych emocji. Wybieramy Miss Startu 2025! Mechanizm jest banalnie prosty: wchodzisz na stronę ekstraligi.pl lub odpalasz apkę Speedway Ekstraligi, znajdujesz swoją faworytkę i oddajesz głos. Ale uwaga, tu nie ma miejsca na kombinowanie! Każdy kibic dysponuje tylko jednym głosem, więc wybór musi być przemyślany. Fair play obowiązuje nie tylko na torze.
Stawka jest naprawdę mocna. 36 dziewczyn z czternastu klubów PGE Ekstraligi oraz METALKAS 2. Ekstraligi staje do walki o miano tej najpiękniejszej. Każdy klub mógł wystawić od jednej do czterech reprezentantek, z jednym ważnym zastrzeżeniem – laureatki z podium poprzednich edycji muszą kibicować z boku. To otwiera drzwi dla zupełnie nowych twarzy i gwarantuje świeżość rywalizacji. Tym bardziej zaskakujący jest jednak fakt, że w stawce zabrakło przedstawicielek dwóch ważnych żużlowych ośrodków.
Jak poinformowali organizatorzy, kluby z Ostrowa Wielkopolskiego oraz Tarnowa nie zgłosiły swoich kandydatek, a powodem był… brak zainteresowania ze strony samych podprowadzających. Czyżby uroda w polskim żużlu była w odwrocie? Nic z tych rzeczy, konkurencja i tak jest ogromna.

Kto zdetronizuje Irynę Hel i zgarnie cenne nagrody?
A jest o co walczyć! Oprócz prestiżowego tytułu i okolicznościowej szarfy, na zwyciężczynie czekają nagrody, które robią wrażenie. Mowa o eleganckich zegarkach marki AZTORIN, które od lat są synonimem żużlowego szyku, oraz o nagrodach pieniężnych. To solidny bonus za ciężką pracę i uśmiech, którym dziewczyny obdarzają kibiców i zawodników przez cały sezon. poprzeczkę zawiesiła bardzo wysoko ubiegłoroczna triumfatorka, Iryna Hel z ORLEN OIL MOTORU Lublin. Jej zwycięstwo było zdecydowane i pokazało siłę głosów kibiców z Koziego Grodu.
Czy w tym roku korona również powędruje do Lublina, czy może inny ośrodek zmobilizuje swoich fanów i wyniesie na szczyt swoją kandydatkę? Czasu na oddanie głosu jest sporo, bo plebiscyt trwa aż do 8 września. Nie czekaj, wybierz swoją Miss już dziś!
