Polowanie AC Milan na nową „dziewiątkę” wchodzi w decydującą fazę. Po odejściu Oliviera Giroud i przy nierównej formie Luki Jovicia, Rossoneri desperacko potrzebują gwarancji goli. Jak donoszą najnowsze źródła zbliżone do klubu, Massimiliano Allegri wskazał cel: Niclas Füllkrug z Borussii Dortmund. To ma być transfer „na już”, mający uratować cele Milanu w Lidze Mistrzów i Serie A.

W skrócie:
- Milan pilnie poszukuje następcy Oliviera Giroud.
- Niclas Füllkrug jest głównym celem transferowym na zimowe okno.
- Massimiliano Allegri naciska na zarząd w sprawie doświadczonego Niemca.
Gwarancja goli czy ryzykowna inwestycja?
Massimiliano Allegri ma dość eksperymentów. Odkąd latem 2024 roku Olivier Giroud zamienił Mediolan na Los Angeles, siła ognia Rossonerich wyraźnie osłabła. Luka Jović, mimo okazjonalnych przebłysków, nie udźwignął roli lidera ataku. Milan potrzebuje kogoś, kto wejdzie do szatni i natychmiast zacznie strzelać, a 32-letni Füllkrug wydaje się idealnym kandydatem.
Niemiec to typowy Strafraumstürmer – lis pola karnego, który nie potrzebuje wielu okazji. W trwającym sezonie 2025/2026, mimo lekkiej zadyszki Borussii Dortmund, Füllkrug utrzymuje solidność, notując już sześć trafień i trzy asysty we wszystkich rozgrywkach. W Mediolanie nie szukają wirtuoza na wzór Rafaela Leão; szukają egzekutora. Jak ujął to jeden z włoskich analityków: „Milan ma artystów, teraz potrzebuje rzemieślnika, który wykończy ich pracę. Füllkrug to definicja boiskowego pragmatyzmu”.
Kwestia kontraktu i filozofii RedBird
Transfer nie będzie jednak prosty. Füllkrug, mimo 32 lat na karku, ma wciąż ważny kontrakt z BVB do czerwca 2026 roku. Oznacza to, że Dortmund nie jest pod ścianą i z pewnością zażąda solidnej kwoty, szacowanej na około 15-18 milionów euro. To dla Borussii ostatni dzwonek, by zarobić na napastniku sprowadzonym zaledwie dwa lata temu z Werderu Brema.
Ten ruch stanowi też ciekawe odstępstwo od dotychczasowej polityki właścicieli Milanu z RedBird Capital, którzy preferowali inwestycje w młodych, perspektywicznych graczy. Sięgnięcie po 32-latka sugeruje, że presja na wynik krótkoterminowy – zwłaszcza awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów – jest ogromna. Massimiliano Allegri najwyraźniej przekonał zarząd, że doświadczenie i fizyczność Niemca są warte odstępstwa od reguł.
Taktyczny dylemat: taran kontra „catenaccio”
Pozostaje pytanie, jak typowy niemiecki „czołg” odnajdzie się w realiach taktycznych Serie A. Füllkrug bazuje na sile, walce w powietrzu i instynkcie w polu karnym. Nie jest demonem szybkości ani dryblingu, co może stanowić wyzwanie przeciwko głęboko cofniętym i zdyscyplinowanym defensywom włoskiej ligi.
Giroud, choć również był napastnikiem fizycznym, oferował więcej w grze kombinacyjnej i technicznym przytrzymaniu piłki. Füllkrug to profil bardziej bezpośredni. Jego zadaniem nie będzie rozgrywanie, lecz ustawienie się między dwoma stoperami i czekanie na dośrodkowania od Leão czy Pulisica. Milan ryzykuje, stawiając na rozwiązanie siłowe, ale w obecnej sytuacji, gdy brakuje czasu na aklimatyzację nowych twarzy, „Lücke” (czyli „Dziura”, pseudonim Niemca) ma być klinem wbijanym w obronę rywali.

