Federacja KSW ponownie szykuje mocne zakończenie roku. Tradycją stało się już, że organizacja żegna się z kibicami jedną z najbardziej efektownych gal w całym kalendarzu. Tym razem finałowe wydarzenie – KSW 113 – odbędzie się nie w Gliwicach czy Trójmieście, lecz w Łodzi, w dobrze znanej fanom sportów walki Atlas Arenie.

Szpilka wraca do Łodzi
Pierwszym potwierdzonym występem jest Artur Szpilka. Były pretendent do tytułu mistrza świata w boksie zawodowym ma za sobą udany start w MMA i wraca do miejsca, z którym wiążą się dla niego dobre wspomnienia. W Atlas Arenie wygrywał jeszcze jako pięściarz, a teraz po raz piąty wejdzie do okrągłej klatki KSW.
Ostatni raz „Szpila” rywalizował w kwietniu, kiedy to w efektownym stylu rozprawił się z Errolem Zimmermanem, kończąc walkę poddaniem już w pierwszej rundzie. Wcześniej znokautował m.in. Mariusza Pudzianowskiego i Siergieja Radczenkę, ale musiał też uznać wyższość Arkadiusza Wrzoska. Mimo krótkiej przygody w MMA, Szpilka udowodnił, że potrafi przenieść swoje doświadczenie bokserskie na nowe realia. Przypomnijmy, że w 2016 roku walczył nawet o pas mistrza świata federacji WBC w wadze ciężkiej, a w karierze bokserskiej pokonał takie nazwiska jak Tomasz Adamek, Mariusz Wach czy Mike Mollo.
Parnasse na horyzoncie?
Choć oficjalnie nie ma jeszcze pełnej karty walk, w mediach krążą informacje, że w Łodzi może wystąpić również Salahdine Parnasse. Francuz w jednym z ostatnich wywiadów dla tamtejszych mediów zasugerował, że pod koniec roku zawalczy w Polsce. Wszystko wskazuje na to, że chodzi właśnie o galę KSW 113. Obecność takiego zawodnika z pewnością dodałaby prestiżu wydarzeniu i przyciągnęła kibiców spragnionych widowiska na najwyższym europejskim poziomie.
Organizatorzy KSW stopniowo odkrywają kolejne karty, a najbliższe tygodnie będą przynosiły nowe nazwiska. Już teraz można spodziewać się, że w Atlas Arenie zobaczymy plejadę znanych zawodników, zarówno z Polski, jak i z zagranicy. Federacja od lat dba o to, by finał roku stał się jednym z największych sportowych wydarzeń w kraju, i nic nie wskazuje, by tym razem miało być inaczej.
Łódź to miejsce, w którym wielokrotnie organizowano największe gale sportowe w Polsce. Atlas Arena ma ugruntowaną pozycję w kalendarzu KSW, a powrót federacji do tego obiektu zapowiada się wyjątkowo emocjonująco. Fani mogą liczyć na elektryzującą atmosferę, widowiskowe walki i zestawienia, które na długo zapadną w pamięć.
Jest na co czekać, bo podczas ostatniego dużego wydarzenia KSW doszło do pamiętnego pojedynku Adriana Bartosińskiego z Andrzejem Grzebykiem:

