Mecz Rayo Vallecano z FC Barceloną przebiegał w dość nietypowych okolicznościach – przez większość spotkania nie działał system VAR. Kapitan Barcelony, Frenkie de Jong, nie krył swojego niezadowolenia z tej sytuacji. W rozmowie z mediami Holender ostro skrytykował organizatorów, nazywając całą sytuację „niepoważną dla ligi pierwszego poziomu”.

W skrócie:
- FC Barcelona zremisowała z Rayo Vallecano w meczu, podczas którego wystąpiły problemy z działaniem systemu VAR
- Frenkie de Jong, pełniący funkcję kapitana w tym spotkaniu, skrytykował organizatorów za brak profesjonalizmu
- Barcelona straciła punkty i nie utrzymała się na szczycie tabeli, a dodatkowo narzekała na fatalny stan murawy
Chaos technologiczny w Vallecas
Sytuacja na stadionie Rayo Vallecano była co najmniej kuriozalna. Jak relacjonował Frenkie de Jong, sędzia informował zawodników o zmiennym statusie działania systemu VAR.
„Arbiter na bieżąco nas informował. Najpierw nie było VAR-u, potem działał tylko przy spalonych, później znów miał działać, a chwilę później przestał. Przy wysokiej linii obrony, na jaką gramy, brak VAR-u zdecydowanie ma wpływ na przebieg spotkania” – wyjaśniał pomocnik Barcelony w rozmowie z katalońską telewizją TV3.
De Jong nie hamował emocji, komentując całą sytuację: „To nie jest coś poważnego w lidze pierwszego poziomu, wygląda to dość dziwnie„. Faktycznie, mecz bez wideoasysty sędziego, w połączeniu z fatalnym stanem murawy i ogólnym nieporządkiem na stadionie, przypominał bardziej spotkania z lat 80. niż profesjonalną rywalizację w jednej z najlepszych lig świata.
Barcelona rozczarowana wynikiem i grą
Oprócz problemów z VAR-em, Frenkie de Jong przyznał, że jego zespół nie zaprezentował się najlepiej.
„Straciliśmy zbyt wiele piłek, zbyt ryzykownie rozgrywaliśmy. Tak już jest w takich meczach, oni dobrze się bronili. Nie mieliśmy kontroli nad spotkaniem” – analizował Holender.
Remis oznacza, że Barcelona traci punkty w walce o pierwsze miejsce w tabeli i z niezbyt dobrymi nastrojami udaje się na przerwę reprezentacyjną. „Wszyscy rywale wiedzą, jak gramy. Musimy się dostosowywać i poprawiać z meczu na mecz, z sezonu na sezon” – dodał de Jong w rozmowie z DAZN, wyrażając jednocześnie nadzieję, że nadchodząca przerwa pomoże drużynie nabrać rytmu gry.
Katastrofalny stan stadionu i organizacji
To, co rzucało się w oczy podczas transmisji meczu, to nie tylko problemy z VAR-em, ale również ogólny stan obiektu. Murawa była w opłakanym stanie, co utrudniało konstruowanie płynnych akcji, a całość sprawiała wrażenie nieprzygotowanej do meczu tak wysokiej rangi.
Wszystkie te elementy złożyły się na obraz daleki od profesjonalizmu, którego można oczekiwać od jednej z czołowych lig Europy. Sytuacja z VAR-em była tylko wierzchołkiem góry lodowej problemów organizacyjnych, które towarzyszyły temu spotkaniu.

