Kluczowe mecze w styczniu, z derbami przeciwko Atletico Madryt na czele, zdecydują o przyszłości Xabiego Alonso. Real Madryt przygotował już następcę trenera – ma nim być Alvaro Arbeloa. Władze klubu, zaniepokojone stratą dystansu do Barcelony oraz konfliktem trenera z Viniciusem Juniorem, zawarły już ustne porozumienie z nowym szkoleniowcem, mające zapewnić drużynie niezbędną stabilizację.

Arbeloa gotowy na przejęcie sterów w Realu Madryt
Sytuacja Xabiego Alonso w stolicy Hiszpanii staje się bardzo napięta, a kluczowym problemem wydaje się być erozja relacji na linii trener–zespół. Według doniesień z klubu, zarząd jest przekonany, że szkoleniowiec stracił wpływ na grupę, co w realiach Realu Madryt jest interpretowane jako „początek końca”.
Najbardziej wymownym przykładem tych trudności mają być tarcia z Viniciusem Juniorem. Brak dyscypliny, osłabienie tożsamości sportowej oraz rozmycie zaangażowania to aspekty, które w oczach włodarzy dyskwalifikują dalszą współpracę w obecnym kształcie.
Wybór Alvaro Arbeloi, prowadzącego obecnie Real Madryt Castilla, nie jest motywowany chęcią przeprowadzenia rewolucji taktycznej, lecz potrzebą przywrócenia stabilizacji, porządku oraz ducha rywalizacji.
Styczeń miesiącem prawdy dla Xabiego Alonso
Mimo że ostatnie zwycięstwo nad Alaves dało trenerowi chwilę oddechu, jego pozycja pozostaje pod ścisłą obserwacją. Fabrizio Romano wskazuje, że najbliższe tygodnie będą miały decydujące znaczenie dla przyszłości Baska, który przejął drużynę latem po Carlo Ancelottim w niezwykle trudnym momencie, po sezonie 2024/25 zakończonym bez żadnego trofeum.
Obecne wyniki nie napawają jednak optymizmem – zespół traci cztery punkty do liderującej Barcelony w La Liga i zajmuje odległe, siódme miejsce w tabeli Ligi Mistrzów.
Zarząd oczekuje potwierdzenia poprawy formy nie tylko w lidze i starciu z Sevillą, ale przede wszystkim w Pucharze Króla oraz Superpucharze Hiszpanii. To właśnie ten ostatni turniej został określony mianem „egzaminu końcowego”, a ewentualne niepowodzenie w konfrontacji z Atletico Madryt ma być sygnałem do aktywowania planu awaryjnego i wprowadzenia Arbeloi na stanowisko pierwszego trenera.

