Barcelona znajduje się w trudnej sytuacji w obsadzie bramki przed rozpoczęciem sezonu 2025/26 La Liga. Z powodu problemów finansowych Joan Garcia i Wojciech Szczęsny nie zostali jeszcze zarejestrowani, Marc-Andre ter Stegen jest w konflikcie z klubem, a Inaki Pena prawdopodobnie odejdzie. W obliczu tych problemów, 19-letni amerykański bramkarz Diego Kochen może niespodziewanie zadebiutować w pierwszym składzie przeciwko Mallorce.

W skrócie:
- Według SPORT, 19-letni Diego Kochen może zadebiutować w bramce Barcelony w meczu z Mallorcą
- Joan Garcia i Wojciech Szczęsny nie zostali jeszcze zarejestrowani w La Liga z powodu problemów finansowych klubu
- Kochen otrzymał już 29 powołań do pierwszej drużyny i 4 powołania do reprezentacji USA
Barcelona w kryzysie bramkarskim – młody Amerykanin jedynym rozwiązaniem?
Sytuacja w bramce Barcelony robi się coraz bardziej napięta. Hansi Flick jasno określił, że Joan Garcia ma być jego pierwszym wyborem, a Wojciech Szczęsny po przedłużeniu kontraktu miał pełnić rolę zmiennika. Problem w tym, że żaden z nich nie został jeszcze zarejestrowany w La Liga z powodu ciągłych problemów finansowych klubu.
Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy spojrzymy na pozostałe opcje. Marc-Andre ter Stegen, dotychczas niekwestionowany numer jeden, obecnie znajduje się w konflikcie z klubem i nie zanosi się, by szybko wrócił między słupki. Dodatkowo, Inaki Pena najprawdopodobniej opuści Camp Nou przed rozpoczęciem nowego sezonu.
W tej sytuacji Diego Kochen jawi się jako jedyny dostępny bramkarz. Warto zauważyć, że 19-latek był preferowany nad Peną w ostatnim meczu przedsezonowego tournée Barcelony w Azji, gdzie otrzymał więcej minut gry niż bardziej doświadczony kolega. Decyzja Flicka mogła być czymś więcej niż tylko taktycznym wyborem – prawdopodobnie była zapowiedzią tego, co nas czeka.
Kochen, mimo młodego wieku, nie jest nowicjuszem w otoczeniu pierwszej drużyny. Został powołany aż 29 razy i uczestniczył w licznych treningach z seniorami. Co więcej, otrzymał cztery powołania do reprezentacji Stanów Zjednoczonych pod wodzą Mauricio Pochettino i jest uważany za poważnego kandydata do składu na Mistrzostwa Świata 2026.
Hansi Flick niewątpliwie chciałby rozpocząć sezon w mocnym stylu i uniknąć niepotrzebnego ryzyka. Jednak przy ograniczonych opcjach może nie mieć innego wyboru, jak tylko zaufać nastolatkowi w bramce. Pytanie brzmi, czy młody Amerykanin udźwignie ciężar odpowiedzialności w tak prestiżowym klubie jak Barcelona?
