Trener Barcelony ma jasną wizję przyszłości klubu i nie boi się stawiać wymagań zarządowi. Niemiecki szkoleniowiec, który w debiutanckim sezonie zapewnił drużynie mistrzostwo Hiszpanii, już teraz planuje podbój Europy. Ale do tego potrzebuje konkretnych wzmocnień.

Najważniejsze informacje:
- Hansi Flick zażądał transferu nowego bramkarza, aby Barcelona mogła walczyć o triumf w Lidze Mistrzów
- Ter Stegen nie odzyskał pełni formy po kontuzji kolana, co budzi obawy Flicka
- Wojciech Szczęsny nie jest postrzegany jako długoterminowe rozwiązanie problemu
Flick nie wierzy w powrót Ter Stegena do formy?
Hansi Flick nie owijał w bawełnę podczas niedawnych spotkań z zarządem FC Barcelony. Niemiecki trener, mimo zdobycia mistrzostwa Hiszpanii w swoim debiutanckim sezonie na Camp Nou, jasno określił swoje oczekiwania na przyszły sezon. Liga Mistrzów – to główny cel, a do jego realizacji potrzebny jest transfer najwyższej klasy bramkarza.
Dlaczego akurat bramkarz? Analiza przeprowadzona przez sztab szkoleniowy Flicka jest bezlitosna – drużyny, które docierają do późnych faz Ligi Mistrzów, dysponują golkiperami, którzy potrafią przesądzać o losach meczów w kluczowych momentach. Przykłady Donnarummy czy Sommera tylko to potwierdzają.

Najbardziej niepokojąca jest sytuacja Marca-André ter Stegena. Choć Niemiec jest jednym z kapitanów i ważną postacią w szatni, jego powrót po poważnej kontuzji kolana pozostawia wiele do życzenia. Nierówna forma w końcówce sezonu wzbudziła poważne wątpliwości, czy bramkarz zdoła wrócić do poziomu, który pozwoli Barcelonie rywalizować o najwyższe trofea w Europie.
Wojciech Szczęsny, sprowadzony w sierpniu jako rozwiązanie awaryjne, spisał się przyzwoicie, ale Flick nie widzi w nim długoterminowej opcji, jeśli ter Stegen nie odzyska dawnej formy. Polski bramkarz pomógł drużynie w trudnym momencie, jednak jego przyszłość w klubie pozostaje niepewna.
Deco, dyrektor sportowy katalońskiego klubu, już rozpoczął poszukiwania odpowiedniego kandydata, zgodnie z życzeniem Flicka. Chodzi o bramkarza z doświadczeniem na najwyższym poziomie, ale jednocześnie z potencjałem na przyszłość. W kuluarach wymienia się nazwiska takie jak Leo Román czy Joan García, choć ten drugi jest podobno bliski transferu do Aston Villi.
Przekaz Flicka jest jasny jak słońce – bez bramkarza światowej klasy Barcelona może zapomnieć o triumfie w Lidze Mistrzów. Niemieckiemu trenerowi marzy się „orejona” (puchar za zwycięstwo w Champions League), ale wie, że aby ją zdobyć, potrzebuje między słupkami kogoś, kto zagwarantuje spokój w najtrudniejszych momentach.

