Choć Legia Warszawa do końca walczyła o zatrzymanie Pascala Mozie, siedemnastoletni pomocnik odrzucił ofertę klubu na rzecz wyjazdu do Włoch. Kariera zagraniczna to priorytet dla tego młodego piłkarza.

Marzenia o Włoszech silniejsze od Legii
Mimo determinacji władz Legii Warszawa, by zatrzymać w swoich szeregach Pascala Mozie, rozmowy dotyczące przedłużenia współpracy zakończyły się niepowodzeniem. Klub podjął konkretne próby nakłonienia młodzieżowego reprezentanta Polski do pozostania przy Łazienkowskiej, jednak – jak informuje portal Weszło – działacze zderzyli się z wyraźną niechęcią samego zainteresowanego.
Siedemnastolatek od dłuższego czasu był nastawiony wyłącznie na kontynuowanie kariery poza granicami kraju, co sprawiło, że wszelkie propozycje ze strony polskiego klubu były systematycznie odrzucane. W efekcie transfer do włoskiej Fiorentiny jest obecnie uznawany za bardzo zaawansowany i bliski finalizacji.
Zawodnik ma ważną umowę z polskim klubem do końca czerwca 2026 roku. To oznacza, że już od 1 stycznia będzie miał pełną swobodę w podpisaniu nowej umowy z zagranicznym pracodawcą. Chociaż na razie nie wiadomo, jak zakończy się ta saga, przekaz płynący z Warszawy jest klarowny: Legia nie zaniechała rozmów, lecz to postawa Mozie, marzącego o wyjeździe, uniemożliwiła wypracowanie porozumienia.
Choć strata młodego talentu, który zdążył już zadebiutować w Ekstraklasie w meczu przeciwko Cracovii, może wydawać się bolesna, głosy płynące ze środowiska klubowego są zaskakująco powściągliwe. Osoby odpowiedzialne za pion szkolenia w akademii Legii zdiagnozowały u lewonożnego pomocnika konkretne braki, które w ich opinii mogą zniwelować jego atuty na wyższym szczeblu. Wątpliwości dotyczą sfery motorycznej oraz ogólnych predyspozycji zawodnika do gry na najwyższym poziomie, co sprawia, że w klubie panuje przekonanie, iż odejście siedemnastolatka nie jest stratą tak dotkliwą, jak mogłoby się wydawać obserwatorom.
Jednocześnie Legia skutecznie realizuje politykę zatrzymywania innych obiecujących graczy, co rzuca nowe światło na sprawę Mozie. W ostatnim czasie nowe kontrakty ze stołecznym zespołem podpisali Samuel Kovacik oraz Jan Leszczyński.

