Jagiellonia Białystok przegrała 1:2 z Rakowem Częstochowa, a zawodnicy po ostatnim gwizdku udali się do swoich kibiców. Kapitan zespołu został w poruszający sposób doceniony przez jednego z fanów, który przez megafon wygłosił przemowę, która wywołała u piłkarza silne emocje.
![Ten piłkarz Jagiellonii ma ogromny szacunek kibiców. Trudno uwierzyć, co mu powiedzieli! [WIDEO]](https://sport1.pl/wp-content/uploads/2025/11/romanczuk-1024x550.jpg)
Symbol wierności i kapitan drużyny
Taras Romanczuk jest uznawany za jedną z najważniejszych postaci współczesnej Jagiellonii Białystok. Doświadczony defensywny pomocnik, pełniący funkcję kapitana, jest związany z klubem z Podlasia nieprzerwanie od 2014 roku.
Pochodzący z Ukrainy zawodnik (wychowanek Kowel-Wołyń) trafił do Polski w 2013 roku, początkowo reprezentując barwy Legionovii. Szybko jednak przeniósł się do Białegostoku, gdzie stał się filarem drużyny. Jego wysoka forma i przywiązanie do klubu zaowocowały nie tylko sukcesami drużynowymi, ale także powołaniem do reprezentacji Polski (zadebiutował w 2018 roku). Ostatnio miał okazję znaleźć się w kadrze Biało-Czerwonych, gdy zespół narodowy prowadził Michał Probierz.
Kibice do kapitana: Masz ten klub w sercu!
Do wzruszającej sceny, która potwierdziła status Romanczuka wśród kibiców, doszło po zakończeniu spotkania z Rakowem. Mimo porażki 1:2, fani docenili postawę swojego kapitana. Jeden z kibiców, korzystając z megafonu, skierował do piłkarza osobiste podziękowania.
„Jesteś architektem tej wielkiej Jagiellonii, to Ty ją budowałeś, to Ty w szatni kiedy było źle zostałeś i sam dążyłeś do tego, by być w tym miejscu, być wysoko z Jagiellonią” – mówił kibic.
W swojej przemowie podkreślił lojalność zawodnika, który pozostał w klubie nawet po zdobyciu historycznego mistrzostwa Polski.
„Nie uciekłeś za pieniędzmi nie wiadomo gdzie. Zostałeś tutaj. A wiesz dlaczego? Bo masz ten klub w sercu, to miasto w sercu. Ci ludzie tutaj Cię kochają i Ci śpiewają”
Słowa te wywołały widoczne poruszenie u Tarasa Romanczuka, który z trudem powstrzymywał łzy, słuchając podziękowań.

