Hamrun Spartans zapisują się w historii europejskiej piłki w sposób absolutnie niecodzienny. Maltański klub, który w tegorocznych eliminacjach do europejskich pucharów przegrał aż pięć z sześciu spotkań, wciąż ma realną szansę na awans do fazy ligowej Ligi Konferencji Europy. Jeśli pokona łotewski RFS w play-offach, stanie się pierwszą drużyną z Malty, która zagra jesienią w rozgrywkach UEFA na tym etapie.

Klub, który wymyka się logice futbolu
Historia Spartans to dowód na to, że piłka nożna potrafi pisać najbardziej nieprawdopodobne scenariusze. W normalnych warunkach seria tak wielu porażek oznaczałaby szybkie pożegnanie z marzeniami o Europie. Jednak system rozgrywek pozwalający odpadającym zespołom na spadek do niższego szczebla sprawił, że Hamrun po kolejnych niepowodzeniach nadal pozostaje w grze.
Maltańczycy rozpoczęli eliminacje od wygranej z Żalgirisem Wilno – po serii rzutów karnych, które wywołały euforię na małym stadionie w Hamrun. Potem jednak przyszła brutalna rzeczywistość. Dynamo Kijów okazało się zbyt wymagającym rywalem, a w kolejnym etapie także Maccabi Tel Awiw nie pozostawiło złudzeń. Spartans zbierali kolejne porażki, ale paradoksalnie ich przygoda nie dobiegła końca.
Na tle piłkarskich potęg Hamrun prezentował się jak drużyna z innej bajki. Porażki były bolesne, ale sam fakt, że mistrzowie Malty wciąż dostają kolejną szansę, stał się symbolem determinacji i szczęścia, jakie czasem bywa wpisane w futbol. Teraz przed Spartans najważniejsze zadanie – dwumecz z RFS. Łotysze są rywalem w zasięgu, a stawką jest coś, czego w maltańskiej piłce jeszcze nie było.
Dla całej maltańskiej piłki awans Hamrun do fazy grupowej Ligi Konferencji byłby wydarzeniem na miarę epokowego przełomu. Nigdy wcześniej żaden klub z tego kraju nie zagrał na takim etapie. Spotkania z RFS to więc nie tylko kwestia prestiżu, ale także szansa na zapisanie nowego rozdziału w historii futbolu na wyspie.
Przypominamy, że Polska nadal ma w grze aż cztery zespoły. Lech Poznań po odpadnięciu z Ligi Mistrzów rywalizuje z belgijskim Genkiem o Ligę Europy, Legia Warszawa po nieudanym dwumeczu z AEK Larnaka walczy z Hibernianem o Ligę Konferencji, Raków Częstochowa zmierzy się z bułgarską Ardą Kyrdżali, a Jagiellonia Białystok z Dinamem Tirana. W najlepszym scenariuszu wszystkie cztery drużyny mogłyby jesienią występować w fazie ligowej UEFA.


