Juventus intensyfikuje poszukiwania nowego zawodnika na boczną strefę boiska. Stara Dama rozważa dwa główne nazwiska: młodego i perspektywicznego Arnau Martineza z Girony oraz doświadczonego Nahuela Molinę z Atletico Madryt. Tymczasem klub z Madrytu niespodziewanie wykazuje zainteresowanie Dusanem Vlahovicem, którego przyszłość w Turynie stoi pod znakiem zapytania.

W skrócie:
- Juventus szuka bocznego obrońcy – głównymi kandydatami są Arnau Martinez (Girona) i Nahuel Molina (Atletico Madryt)
- Molina kosztowałby około 25 mln euro, jest bardziej doświadczony i zna Serie A, podczas gdy Martinez wyceniany jest na 15 mln euro
- Atletico Madryt zainteresowało się Vlahovicem, który mógłby zastąpić Sorlotha, jeśli ten opuści klub
Najpierw sprzedaż, potem zakupy – strategia Juventusu
Juventus działa według jasno określonego planu: najpierw finalizacja odejść, potem wzmocnienia. Priorytetem jest obecnie dopięcie transferu Nico Gonzaleza, a dopiero później klub skupi się na nowych nabytkach. Nie oznacza to jednak, że Bianconeri nie prowadzą rozmów z potencjalnymi wzmocnieniami.
Podczas negocjacji z Atletico Madrid dotyczących Nico Gonzaleza, przedstawiciele Juve poruszyli także temat Nahuela Moliny. Argentyński obrońca, który w przeszłości występował w Udinese, od dawna znajduje się na radarze turyńskiego klubu. Colchoneros oczekują za niego około 25 milionów euro, co stanowi spory wydatek.
Alternatywą dla Moliny jest Arnau Martinez z Girony. 21-letni Hiszpan, którym interesuje się również Napoli i Roma, reprezentuje zupełnie inny profil zawodnika – młodego, z ogromnym potencjałem rozwojowym, ale mniej doświadczonego. Za jego usługi trzeba zapłacić około 15 milionów euro, co czyni go bardziej ekonomiczną opcją.
Tudor zmienił priorytety transferowe – skrzydłowy ważniejszy od pomocnika
Igor Tudor, trener Juventusu, podczas ostatnich rozmów z dyrektorem generalnym Damienem Comollim i dyrektorem technicznym Francois Modesto wyraźnie zakomunikował zmianę priorytetów transferowych. Szkoleniowiec obecnie bardziej potrzebuje bocznego obrońcy niż środkowego pomocnika.
Wpływ na tę decyzję ma kilka czynników. Po pierwsze, odejście Nico Gonzaleza wydaje się przesądzone, a Argentyńczyk i tak nie chciał grać na pozycji wahadłowego preferowanej przez Tudora. Po drugie, niedawno pozyskany Joao Mario potrzebuje czasu na aklimatyzację w nowym zespole i lidze. Po trzecie, alternatywy na tej pozycji są ograniczone – McKennie może grać na całej długości bocznej strefy, ale nie jest to jego naturalna pozycja.
W związku z tym Juventus zmienił podejście także do transferów w środku pola. Zamiast inwestować duże środki w Mortena Hjulmanda, klub rozważa wypożyczenie Matta O’Riley’a z Brighton, co pozwoli zaoszczędzić fundusze na transfer skrzydłowego.
Vlahovic na celowniku Atletico – rewolucja napastników?
Tymczasem Atletico Madryt w ostatnich godzinach skontaktowało się z Juventusem w sprawie Dusana Vlahovica. Serbski napastnik, mimo zdobycia bramki w meczu towarzyskim z drużyną Next Gen, został wygwizdany przez kibiców Allianz Stadium, co dodatkowo podsyca spekulacje o jego przyszłości.
Hiszpański klub rozważa transfer Vlahovica szczególnie w przypadku odejścia Alexandra Sorlotha. Transfer Serba byłby sporym zaskoczeniem, ale jego relacje z kibicami Juventusu nie są najlepsze, co może ułatwić negocjacje.
Atletico szuka skutecznego napastnika, a Vlahovic, mimo swoich problemów w Turynie, wciąż pozostaje zawodnikiem o ogromnym potencjale. Dla Juventusu sprzedaż Serba mogłaby oznaczać uwolnienie znacznych środków na dalsze wzmocnienia.

