Xavi Simons podjął decyzję o swojej przyszłości i jest ona zaskakująca dla wielu kibiców. Według najnowszych doniesień, holenderski pomocnik z RB Lipsk poinformował kierownictwo klubu, że rozważa wyłącznie transfer do Chelsea, pomimo zainteresowania ze strony takich gigantów jak Bayern Monachium czy Manchester City. The Blues już podjęli kroki w kierunku sfinalizowania tego transferu i są gotowi wyłożyć około 60 milionów euro.

W skrócie:
- Xavi Simons zdecydował, że chce dołączyć wyłącznie do Chelsea, odrzucając oferty Bayernu i Manchesteru City
- Londyńczycy są gotowi zapłacić około 60 milionów euro za 22-letniego pomocnika
- Transfer Simonsa byłby dziewiątym letnim wzmocnieniem Chelsea, która wydała już ponad 250 milionów euro na nowych zawodników
Chelsea kontynuuje szaleńczą politykę transferową
Londyński klub pod wodzą właściciela Todda Boehly’ego nie przestaje zaskakiwać. Chelsea w tym okienku transferowym wydała już ponad 250 milionów euro, sprowadzając takich zawodników jak Joao Pedro czy Jamie Bynoe-Gittens. Transfer Simonsa byłby dziewiątym wzmocnieniem drużyny w tym oknie, co pokazuje ogromne ambicje właścicieli klubu.
Xavi Simons, który w zeszłym sezonie zdobył 10 goli i zaliczył 7 asyst w 25 meczach Bundesligi, mógłby wnieść do drużyny Chelsea nową jakość. Jego wszechstronność i kreatywność mogłyby być kluczowe dla zespołu Enzo Mareski, który szuka sposobów na powrót do czołówki Premier League.
RB Lipsk chce zarobić na Holenderze ile się da
Kontrakt Simonsa z RB Lipsk obowiązuje do 2027 roku, ale klub jest skłonny sprzedać go już teraz, aby zarobić na transferze. Niemiecki zespół zdaje sobie sprawę z potencjału młodego pomocnika, ale także z faktu, że jego wartość rynkowa może się wahać, dlatego chcą wykorzystać obecne zainteresowanie.
Warto zauważyć, że Simons jest wychowankiem szkółki FC Barcelony, a następnie przeszedł przez PSG, zanim trafił do Niemiec. Jego talent był dostrzegany od najmłodszych lat, a teraz może otrzymać szansę sprawdzenia się w Premier League, uważanej za najlepszą ligę świata.
Dla Chelsea pozyskanie Simonsa byłoby kolejnym dowodem na to, że klub stawia na młodych, utalentowanych zawodników. Holender doskonale pasuje do filozofii, jaką próbuje wprowadzić nowy trener, stawiając na ofensywną i kreatywną grę. Pytanie tylko, czy klub z Londynu jest w stanie zaoferować mu odpowiednią rolę w zespole, biorąc pod uwagę liczbę zawodników, których sprowadzili w ostatnim czasie.
