Polonia Bytom to klub, który z powodzeniem odnalazł się w realiach Betclic I ligi po awansie. Beniaminek z Bytomia nie tylko nie odstaje od ligowej stawki, ale jest nazywany „czarnym koniem” rozgrywek. Tomasz Stefankiewicz, dyrektor sportowy klubu, w szczerym wywiadzie dla serwisu slaskisport.pl opowiada o filozofii zespołu, trudnościach i planach na przyszłość.

W skrócie:
- Polonia wygrała 3 z 4 ostatnich ligowych meczów, ustabilizowała formę i jest jedną z rewelacji ligi
- Zespół bazuje na wysokim pressingu i ofensywnym stylu gry, co jest świadomą strategią klubu
- Drużyna z Bytomia notuje średnio 2 punkty na mecz od czasu dołączenia obecnego trenera
Beniaminek bez kompleksów podbija I ligę
Polonia Bytom pokazuje, że awans do wyższej klasy rozgrywkowej nie musi oznaczać walki o utrzymanie. Dyrektor sportowy klubu, Tomasz Stefankiewicz, nie ukrywa zadowolenia z dotychczasowych występów swojej drużyny.
– Przede wszystkim jesteśmy zadowoleni z tego, jak się prezentujemy od momentu wejścia na poziom I ligi. To nie jest łatwe jako beniaminek, by szybko się zaadoptować i dostosować. Nam się to w miarę udaje – przyznaje Stefankiewicz.
Bytomianie mają za sobą zarówno pasmo sukcesów, jak i krótki kryzys w postaci trzech porażek z rzędu. Jednak to, co wyróżnia klub, to umiejętność wyciągania wniosków i szybkiego reagowania na trudności.
– Mieliśmy już pierwszy kryzys w postaci trzech porażek z rzędu. Największa duma w naszych szeregach jest spowodowana bardzo dużą liczbą dobrych wniosków, zimnej krwi i chłodnej głowy. Udało się wydostać z kryzysu w skuteczny sposób, co pokazują ostatnie mecze – podkreśla dyrektor sportowy.
Co istotne, Polonia większość spotkań rozegrała na wyjazdach – tylko trzy mecze odbyły się na własnym stadionie, co dodatkowo podkreśla wartość dotychczasowych osiągnięć.
Filozofia gry i rola trenera w budowaniu sukcesu
Polonia Bytom to zespół z wyraźnie określoną tożsamością boiskową. Wysoki pressing i intensywna gra to elementy, które wyróżniają bytomian na tle rywali.
– Jesteśmy drużyną, która chce bronić wysoko, być intensywną. Także wysoko i jak najszybciej odbierać piłkę i ją posiadać, choć niekoniecznie utrzymywać się przy niej przez cały czas. Statystycznie po wysokich odbiorach droga do bramki jest zdecydowanie krótsza – wyjaśnia Stefankiewicz.
Jednocześnie Polonia nie stroni od gry kombinacyjnej i ataku pozycyjnego, co sprawia, że zespół jest trudnym przeciwnikiem dla każdego rywala. Co ciekawe, taka wizja funkcjonowała w klubie jeszcze przed przybyciem obecnego trenera.
– Przed dołączeniem trenera Tomczyka taka była wizja klubu. Chcieliśmy grać w ten sposób. Nie udawało się to w regularnym punktowaniu na odpowiednim poziomie. Po dołączeniu obecnego szkoleniowca punktujemy średnio na poziomie 2,0 od blisko dwóch lat – zdradza dyrektor sportowy.
Wyniki mówią same za siebie – Polonia jest obecnie jedną z najbardziej stabilnych drużyn w lidze, a sześć meczów bez porażki (wliczając sparing z Cracovią) potwierdza dobrą formę zespołu.
Wnioski z porażek i praca nad skutecznością
Choć Polonia imponuje wynikami, kierownictwo klubu pozostaje twardo na ziemi. Stefankiewicz szczegółowo analizuje także porażki, szukając w nich materiału do dalszego rozwoju.
– Jesteśmy bardzo stabilni w naszej pracy. To klucz do sukcesu. W ten sam sposób staramy się wyciągać wnioski po wygranych meczach, jak i po ostatnich przegranych – zaznacza.
Przykładem jest mecz ze Stalą Rzeszów, w którym Polonia mimo dominacji i gry w przewadze, nie zdołała zdobyć punktów.
– Przegraliśmy mecz ze Stalą Rzeszów, w którym statystycznie i piłkarsko byliśmy przeważającą stroną, dodatkowo graliśmy w przewadze. Zapewne, gdybyśmy rozegrali to starcie jeszcze kilka razy, najpewniej skończyłoby się inaczej – analizuje dyrektor sportowy.
Ta porażka stała się dla klubu cenną lekcją o konieczności zwiększenia kreatywności w ofensywie, szczególnie przeciwko zespołom grającym niskim blokiem obronnym.
Źródło: Sląski Sport

