Szymon Łyczko, utalentowany skrzydłowy Stali Rzeszów, znalazł się na celowniku Widzewa Łódź, a jego wygasająca po sezonie umowa sprawia, że jest to łakomy kąsek na rynku transferowym. Choć 19-latek z entuzjazmem patrzy w stronę Ekstraklasy, wciąż nie zamknął sobie drogi do pozostania w obecnym klubie.

Kolejka chętnych, wśród nich Widzew
Widzew Łódź intensywnie poszukuje wzmocnień tej zimy. Klub szuka nie tylko doświadczenia, ale celuje także w zawodników młodych, ambitnych i gotowych do dalszego rozwoju przy zdolnościach do wniesienia jakości „tu i teraz”. Szymon Łyczko ma idealnie wpisywać się w te wymagania.
Włodarze z Łodzi nie są jednak jedynymi, którzy dostrzegli potencjał gracza z Rzeszowa. Sytuację zawodnika obserwują także dwa inne kluby z Ekstraklasy, a wstępne zainteresowanie wyraził również jeden z rywali Stali z poziomu Betclic 1. Ligi. W tym ostatnim przypadku szanse na finalizację wydają się jednak iluzoryczne, biorąc pod uwagę konkurencję ze strony piłkarskiej elity.
Obecna umowa Łyczki ze Stalą Rzeszów obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku, co oznacza, że kończy się wraz z finałem bieżącego sezonu. Według naszej wiedzy, 19-latek nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie przyszłości. Perspektywa gry w Ekstraklasie jest dla niego niezwykle kusząca, jednak zawodnik pozostaje otwarty na rozmowy z rzeszowskimi działaczami w sprawie nowej umowy. Żadna opcja nie została jeszcze definitywnie wykluczona.
Zainteresowanie klubów z najwyższego szczebla rozgrywkowego nie bierze się znikąd. Łyczko, wyceniany przez rynek na około 400 tysięcy euro, jest w bieżącym sezonie pewnym punktem ofensywy Stali. Nominalny prawy napastnik, mogący z powodzeniem występować także na lewej flance lub jako ofensywny pomocnik, rozegrał w obecnych rozgrywkach Betclic 1. Ligi 19 spotkań. Jego dorobek to dwie bramki oraz cztery asysty. W ostatnich miesiącach regularnie pojawiał się w wyjściowym składzie, rywalizując m.in. przeciwko Wiśle Kraków czy Polonii Warszawa.

