Nowy herb Enskede IK, siódmego co do wielkości klubu w Szwecji, zamiast symbolizować obiecane„piłkarskie marzenia”, stała się obiektem kpiny i ostrej krytyki. Eksperci i byli zawodnicy nie szczędzą słów krytyki, porównując projekt do amatorskich szkiców.

Najgorsza zmiana herbu w historii piłki?
Wtorkowa prezentacja nowego logo Enskede IK miała być symbolicznym krokiem w przyszłość, ale szybko przerodziła się w wizerunkową katastrofę. Zdjęcia nowego emblematu, składającego się z trzech okręgów interpretowanych jako „chmura marzeń”, wyciekły do sieci jeszcze przed oficjalną premierą, wywołując lawinę negatywnych reakcji.
Jonas Dahlquist, komentator, ocenił projekt jako „śmiesznie słaby”, przyznając mu symboliczną „zerową notę”. Jeszcze bardziej dosadny był Pontus Wernbloom, były reprezentant Szwecji, który porównał logo do swoich prób w programie Paint, kiedy miał 10 lat.
Leonard Jagerskiold, autor piłkarskich publikacji znanych w Szwecji, nazwał decyzję klubu „tragikomiczną”, podkreślając, że porzucenie historycznego herbu – funkcjonującego od 1914 roku – w imię „nowoczesności” to błąd, który może zaszkodzić tożsamości klubu. Najdalej posunął się fiński badacz Harri Laine, sugerując, że Enskede IK powinien ubiegać się o miano najgorszego przeprojektowania herbu w historii.
Projektant broni swojego pomysłu
Twórca projektu, Perniclas Bedow, który jest jednocześnie członkiem zarządu Enskede IK, pracował nad zmianą wizerunku pro bono. Tłumaczy, że celem było stworzenie symbolu bardziej inkluzywnego. Dotychczasowe hasła skupiały się na szkoleniu piłkarzy, podczas gdy nowy znak – interpretowany jako chmura utworzona z trzech okręgów symbolizujących ludzi, piłkę i miejsce – ma odnosić się do szeroko pojętych marzeń, nie tylko tych sportowych.
Klub argumentuje również, że poprzedni herb był zbyt podobny do znaków innych stowarzyszeń, takich jak Vartans IK czy BK Derby, stanowiąc w istocie kopię tego ostatniego w zmienionej kolorystyce. Zarząd, mając do wyboru odświeżenie klasycznego wzoru lub wariant minimalistyczny, postawił na nowoczesność.
Pomysłodawca projektu podchodzi do negatywnych opinii ze spokojem. Według niego to naturalna reakcja psychologiczna, która ostatecznie zakończy się akceptacją kibiców. Projektant użył sformułowania, że „brzydkie jest embrionem pięknego”, a jedyną przeszkodą jest czas. Zapewnił również, że strategia zmiany była głęboko przemyślana i nie czuje się urażony krytyką.
Mimo burzy w internecie, dyrektor klubu Hakan Pontén Andersson twierdzi, że odbiór projektu podczas samego spotkania był zgoła odmienny. Jego zdaniem od 85 do 90 procent zgromadzonych członków stowarzyszenia, które wychowało takich graczy jak Magdalena Eriksson czy Anton Saletros, zareagowało na zmianę pozytywnie.

