Armand Duplantis miał pobić kolejny rekord świata na Stadionie Śląskim w Chorzowie, ale tym razem musiał zadowolić się „tylko” zwycięstwem. Szwedzki tyczkarz nie ukrywa swojego rozczarowania, ale jednocześnie wyjaśnia powody i dzieli się wyjątkowymi uczuciami wobec Polski i polskich kibiców.

Duplantis: „Naprawdę lubię tu skakać”
Mimo że nie udało mu się poprawić rekordu świata, Duplantis nie szczędzi ciepłych słów pod adresem Polski i organizacji zawodów.
- Naprawdę lubię tu skakać. Naprawdę to kocham. Atmosfera jest tu niesamowita, stadion jest niesamowity i czuję, że mnóstwo ludzi kibicuje tutaj specjalnie mi. Widzę mnóstwo tablic i transparentów z moim imieniem, czuję się naprawdę kochany i doceniany – mówi Mondo.
Szwed dodaje, że jest mu wręcz przykro, że tym razem nie mógł odwdzięczyć się polskim kibicom nowym rekordem świata. Wygrał zawody wynikiem 6,10 m, ale nie zdołał przeskoczyć poprzeczki na wysokości 6,20 m. Swojego rekordu (6,29 m z 12 sierpnia z Budapesztu) nawet nie próbował atakować.
Polska – szczęśliwe miejsce dla rekordzisty
Polska ma szczególne miejsce w karierze Duplantisa. To właśnie w naszym kraju Szwed ustanowił dwa ze swoich trzynastu rekordów świata. Pierwszy rekord pobił w lutym 2020 roku w Toruniu, skacząc 6,17 m i poprawiając wynik Francuza Renauda Lavilleniego. Natomiast swój dziesiąty rekord świata ustanowił przed rokiem również w Chorzowie, gdzie uzyskał 6,26 m.
Myślę, że po Budapeszcie nogi nie dawały mi dziś tego, czego potrzebowałem. Były trochę zmęczone i trochę ociężałe. To zrozumiałe i naturalne – wyjaśnia Duplantis. – Mimo to starałem się cisnąć, walczyć ostro, chociaż pod koniec zawodów wiedziałem, że prawdopodobnie nie będzie rekordu świata – dodaje.
Tegoroczny występ w Chorzowie przyszedł zaledwie cztery dni po tym, jak Mondo ustanowił nowy rekord świata (6,29 m) w Budapeszcie. W ubiegłym roku miał natomiast trzy tygodnie na regenerację po igrzyskach olimpijskich w Paryżu, zanim wystąpił w Polsce.
Duplantis zapowiada, że kolejny rekord świata spróbuje pobić za miesiąc na Mistrzostwach Świata w Tokio, które odbędą się w dniach 13-21 września.
Mam nadzieję, że się uda. Taki jest plan!
Duplantis
25-letni Szwed jest obecnie bezsprzecznie największą gwiazdą światowej lekkoatletyki, a Polacy mają szczęście, że tak chętnie przyjeżdża do naszego kraju i ma z nim tak dobre wspomnienia.
