Barcelona poczyniła kolejny ruch na rynku transferowym, tym razem sięgając po 17-letniego Ibrahima Babayeva z Servette FC. Młody pomocnik o azerskich korzeniach i szwajcarskim paszporcie dołączył do Juvenil B, wnosząc egzotyczny akcent do La Masii. To transfer, który może okazać się prawdziwą perełką dla katalońskiej akademii.

W skrócie:
- Ibrahim Babayev, 17-letni pomocnik urodzony w Azerbejdżanie z obywatelstwem szwajcarskim, podpisał kontrakt z FC Barceloną
- Młody talent będzie grał w zespole Juvenil B pod wodzą Cesca Boscha w nadchodzącym sezonie
- To pierwszy w historii zawodnik o azerskich korzeniach w strukturach barcelońskiej akademii
Perełka w La Masii prosto z Azerbejdżanu
Ibrahim Babayev to postać, która z pewnością wyróżnia się na tle innych młodych talentów trafiających do La Masii. Urodzony w 2008 roku w Azerbejdżanie, 17-latek reprezentuje wyjątkową mieszankę kulturową – azerskie pochodzenie połączone ze szwajcarskim obywatelstwem otwiera przed nim drzwi do europejskiego futbolu. To właśnie szwajcarski paszport umożliwił mu transfer do Barcelony przed ukończeniem 18. roku życia, zgodnie z regulacjami FIFA dotyczącymi transferów młodzieżowych.
Babayev przybył z Servette FC w Genewie, gdzie rozwijał swoje umiejętności w drużynie juniorskiej. Już teraz reprezentuje Szwajcarię na poziomie U-17, co potwierdza jego potencjał i klasę. Kontrakt z Barceloną podpisał w obecności Joana Solera, dyrektora odpowiedzialnego za akademię, oraz Jose Ramona Alexanko, dyrektora futbolu formacyjnego – obecność tak ważnych postaci przy podpisaniu umowy z 17-latkiem świadczy o wysokich nadziejach, które klub pokłada w młodym talencie.
Charakterystyka młodego pomocnika wskazuje na gracza niewielkiej postury, ale obdarzonego znacznymi umiejętnościami technicznymi. W systemie Barcelony może funkcjonować zarówno jako środkowy pomocnik, jak i na skrzydle – uniwersalność, która jest bardzo ceniona w filozofii gry katalońskiego klubu.
Wyzwanie w Juvenil B
Dołączenie do zespołu Juvenil B oznacza dla Babayeva spotkanie z jedną z najsilniejszych drużyn młodzieżowych w Europie. Cesc Bosch, były zawodnik pierwszego zespołu Barcelony, dysponuje imponującym arsenałem talentów na pozycjach, na których może grać nowy nabytek.
Konkurencja w środku pola jest zacięta – Ebrima, Michal Zuk czy Genís Clua to zawodnicy o uznanej klasie i potencjale. Na skrzydłach sytuacja wygląda równie wymagająco: Alieu Drameh wnosi siłę fizyczną, Byron Mendoza zachwyca techniką, a Iu Martínez imponuje szybkością. Wszyscy oni są już zadomowieni w La Masii i mają ugruntowaną pozycję w zespole.
Dla Babayeva oznacza to konieczność szybkiej adaptacji nie tylko do nowego środowiska kulturowego, ale przede wszystkim do specyficznego stylu gry charakterystycznego dla Barcelony. Pierwsze mecze towarzyskie przedsezonu pokazują, że proces ten już się rozpoczął, choć prawdziwy test czeka młodego szwajcarsko-azerskiego pomocnika dopiero w oficjalnych rozgrywkach.
Debiut w oficjalnym meczu będzie musiał poczekać do 20 września, kiedy Juvenil B zmierzy się z Gironą na boisku Torres de Palau. To wtedy Babayev będzie mógł po raz pierwszy pokazać, czy potrafi przełożyć swój talent na konkretne wyniki w barcelońskich barwach.
Historia Babayeva to dowód na to, jak globalny stał się współczesny futbol – młody zawodnik z Kaukazu, wychowany w Szwajcarii, teraz będzie próbował swoich sił w najsłynniejszej akademii piłkarskiej świata. Jego przypadek może otworzyć drzwi dla innych talentów z mniej oczywistych kierunków geograficznych.

