Reprezentacja Polski poznała swoich rywali w barażach o awans na Mistrzostwa Świata 2026. Losowanie nie było łaskawe dla Biało-Czerwonych, którzy na drodze do mundialu zmierzą się z wymagającymi przeciwnikami. Prezes PZPN Cezary Kulesza nie ukrywa, że droga do turnieju w USA, Meksyku i Kanadzie będzie wymagająca, ale pozostaje optymistą.

W skrócie:
- Polska zagra w barażach z Albanią, a następnie potencjalnie z Ukrainą lub Szwecją
- Cezary Kulesza przyznaje, że były łatwiejsze ścieżki, ale wierzy w awans kadry Jana Urbana
- Nie wyklucza się możliwości rozegrania finałowego meczu z Ukrainą na polskich stadionach
Trudna ścieżka barażowa dla Biało-Czerwonych
Losowanie barażów eliminacji do Mistrzostw Świata 2026 nie przyniosło polskiej reprezentacji upragnionych łatwiejszych rywali. Kadra Jana Urbana, która zajęła drugie miejsce w grupie G, wiosną zmierzy się najpierw z Albanią. To pierwszy krok na drodze do mundialu, który nie będzie spacerkiem.
W przypadku zwycięstwa nad Albanią, Polaków czeka jeszcze trudniejsze wyzwanie. W decydującym meczu nasi reprezentanci zmierzą się ze zwycięzcą pojedynku między Ukrainą a Szwecją. Oba te zespoły to poważni przeciwnicy z bogatą historią futbolową i doświadczeniem w międzynarodowych rozgrywkach.
„Pewnie były bardziej łagodne ścieżki” – skomentował w rozmowie z WP SportoweFakty Cezary Kulesza, nie ukrywając, że los nie był szczególnie łaskawy dla polskiej drużyny.
Kulesza nie wyklucza finału w Polsce
Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej poruszył również kwestię potencjalnego finałowego meczu z Ukrainą. Ze względu na trudną sytuację za naszą wschodnią granicą, istnieje możliwość, że spotkanie to zostanie rozegrane na neutralnym terenie – w tym przypadku w Polsce.
To scenariusz, który może dać naszej reprezentacji pewną przewagę związaną z grą przed własną publicznością. Jednak decyzja w tej sprawie będzie należała do władz UEFA i FIFA, które muszą wziąć pod uwagę wszystkie aspekty organizacyjne i bezpieczeństwa.
Albania pierwszą przeszkodą na drodze do mundialu
Mecz z Albanią będzie kluczowy dla dalszych losów polskiej kadry. Cezary Kulesza podkreślił, że zna specyfikę gry na bałkańskich boiskach, co może być cennym doświadczeniem przy przygotowaniach do tego pojedynku.
„Graliśmy z nimi, więc wiem, jak to jest. Ciężko się u nich gra” – zauważył prezes PZPN, wskazując na wymagające warunki gry w Albanii.
Biało-Czerwoni muszą być więc perfekcyjnie przygotowani, zarówno taktycznie, jak i mentalnie. Priorytet jest jeden – awans na Mistrzostwa Świata 2026, które odbędą się w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie.
Kadra Jana Urbana będzie miała kilka miesięcy na przygotowania do barażowych starć. To czas, który trzeba wykorzystać mądrze, analizując rywali i szlifując własną grę. Jak podkreślił Cezary Kulesza: „Nikt nam tego nie da za darmo” – a te słowa doskonale oddają charakter wyzwania, które czeka polskich piłkarzy.

