Legenda Realu Madryt Predrag Mijatović wzbudziła kontrowersje, sugerując sprzedaż Viniciusa Juniora i krytykując zachowanie brazylijskiego skrzydłowego na boisku. To mocne słowa, które mogą wywołać burzę w Santiago Bernabéu, szczególnie po tym, jak Vinicius przyczynił się do zwycięstwa 3-0 z Real Oviedo. Czy były piłkarz ma rację, czy to przedwczesne oceny?

W skrócie:
- Pedja Mijatović radzi Realowi Madryt sprzedać Viniciusa Juniora, twierdząc, że jego zachowanie „nie pasuje do koszulki Realu”
- Brazylijczyk został posadzony na ławce przez Xabiego Alonso w meczu z Oviedo, ale wszedł z ławki i zdobył gola oraz asystę
- Konkurencja między Viniciusem a Rodrygo może stworzyć problemy dla trenera, według byłego dyrektora sportowego klubu
Mijatović bez pardonu – „to zachowanie nie pasuje do Realu”
Pedja Mijatović, były napastnik i dyrektor sportowy Realu Madryt, nie przebierał w słowach podczas wywiadu dla El Larguero. Serb wprost stwierdził, że klub powinien rozważyć sprzedaż Viniciusa Juniora latem, mimo że Brazylijczyk jest jednym z najjaśniejszych talentów w zespole.
„Niektóre rzeczy się nie zmieniają. To się nie opłaca. Dla mnie to zachowanie nie pasuje do koszulki Realu Madryt” – powiedział bez ogródek 56-latek. Jego słowa padły tuż po meczu z Real Oviedo, w którym Vinicius wszedł z ławki rezerwowych i przyczynił się do rozbicia rywali wynikiem 3-0.
Mijatović nie ukrywa, że ma wątpliwości co do mentalności młodego skrzydłowego:
„On musi się motywować przez walkę ze wszystkimi. To doskonały piłkarz, ale musimy ocenić, czy warto, żeby tu był.”
Alonso miesza w składzie – Vinicius na ławce
Xabi Alonso zdecydował się na rotację w składzie na mecz z Oviedo, posadzając na ławce zarówno Viniciusa Juniora, jak i Trenta Alexandra-Arnolda. Hiszpański trener postawił na Rodrygo w ataku, a Franco Mastantuono otrzymał swoją pierwszą szansę w podstawowym składzie.
Decyzja okazała się kontrowersyjna, ale skuteczna. Kylian Mbappé błyszczał z dubletem, a gdy Vinicius wszedł na boisko w drugiej połowie, od razu pokazał swoją klasę. Gol i asysta Brazylijczyka pomogły przypieczętować zwycięstwo, ale najwyraźniej nie przekonały Mijatovića.
Były dyrektor sportowy Realu ostrzega przed potencjalnymi problemami:
„Konkurencja Vini-Rodrygo może być dobra, ale może też powodować problemy dla trenera. Na razie Rodrygo jest tam i to dobra strategia Xabiego, żeby utrzymać wszystkich szczęśliwych i żywych.”
Co dalej z przyszłością Viniciusa?
Real Madryt szykuje się na kolejne wyzwanie – w sobotę wieczorem na Santiago Bernabéu zagra z Mallorcą. Czy Alonso ponownie postawi na rotację, czy da szansę Viniciusowi od pierwszej minuty? Jedno jest pewne – słowa Mijatovića z pewnością nie przejdą bez echa w madryckiej prasie.
Brazylijczyk, mimo młodego wieku, już wielokrotnie pokazywał swoją wartość na boisku. Ma kontrakt z Realem do 2027 roku i jest jedną z największych gwiazd zespołu. Czy jednak jego zachowanie rzeczywiście stanowi problem, czy to tylko surowa ocena byłej legendy klubu?

