Sensacyjne wieści docierają do nas z Wielkiej Brytanii. Były reprezentant Anglii i piłkarz Premier League został zatrzymany przez policję na lotnisku Stansted w sobotę po wylądowaniu samolotem z Europy. Według komunikatu policji, aresztowanie związane jest z naruszeniem sądowego zakazu zbliżania się. Sportowiec został już zwolniony za kaucją, jednak jego nazwisko nie zostało ujawnione ze względu na trwające śledztwo.
W skrócie:
- Były piłkarz reprezentacji Anglii został zatrzymany na lotnisku Stansted po powrocie z Europy
- Aresztowanie nastąpiło w związku z podejrzeniem naruszenia sądowego zakazu zbliżania się (non-molestation order)
- Sportowiec został już zwolniony za kaucją, ale grozi mu kara więzienia lub wysoka grzywna
Szok na lotnisku: "Nie próbował się ukrywać"
Zatrzymanie znanego piłkarza wywołało niemałe poruszenie wśród pasażerów przebywających w hali przylotów. Według relacji świadków cytowanych przez "The Sun", sportowiec był rozpoznawany już podczas lotu, a jego aresztowanie przy kontroli paszportowej stało się prawdziwym spektaklem.
"Możecie sobie wyobrazić, jakie to było ogromne zaskoczenie dla innych pasażerów, gdy zobaczyli go rozmawiającego z funkcjonariuszami policji przy kontroli paszportowej" - powiedział informator brytyjskiego tabloidu. "Został już rozpoznany przez wiele osób w samolocie, więc trudno powiedzieć, by zachowywał niski profil."
Źródło dodaje, że problem pojawił się podczas kontroli granicznej, co doprowadziło do wezwania policji. Piłkarz był przesłuchiwany przez pewien czas, a następnie zabrany przez funkcjonariuszy.
Poważne konsekwencje prawne
Rzecznik policji hrabstwa Essex potwierdził w oficjalnym oświadczeniu:
"Mężczyzna został aresztowany na lotnisku Stansted 27 kwietnia pod zarzutem naruszenia zakazu nękania (non-molestation order) i został zwolniony za kaucją."
Warto zaznaczyć, że naruszenie sądowego zakazu, w zależności od okoliczności, może skutkować poważnymi konsekwencjami karnymi. Od 2015 roku, po zmianie prawa, kary za takie wykroczenia mogą obejmować nie tylko karę pozbawienia wolności, ale również nieograniczone grzywny.
Śledztwo w sprawie wciąż trwa, dlatego tożsamość byłego reprezentanta Anglii i zawodnika Premier League nie może zostać ujawniona. Sytuacja z pewnością budzi duże zainteresowanie w brytyjskich mediach, które spekulują na temat tożsamości sportowca.
Cały incydent miał miejsce w ruchliwym terminalu lotniska Stansted, gdzie były piłkarz przyleciał popularną tanią linią lotniczą z europejskiego kierunku. Jak podkreślają świadkowie, aresztowanie wywołało "niemałe zamieszanie", gdyż w hali przylotów znajdowało się wówczas wielu pasażerów.
