Iga Świątek potrzebuje już tylko dwóch wygranych meczów, by znaleźć się w meczu finałowym US Open 2025. Polska zawodniczka w najbliższym spotkaniu zagra z Amandą Anisimovą, którą ostatnio pokonała w niecałą godzinę, nie tracąc ani jednego gema. Czy to oznacza przysłowiowy spacerek? Jest coś, co tutaj wyraźnie zaskakuje!

Świątek zdecydowaną faworytką? Tu jest zaskoczenie!
Iga Świątek jest już o krok od historycznego osiągnięcia. Polka, która przebrnęła przez kolejne rundy US Open 2025 bez większych problemów, potrzebuje tylko dwóch zwycięstw, by znaleźć się w finale nowojorskiego turnieju. Najbliższa przeszkoda? Amanda Anisimova – rywalka, która jeszcze niedawno nie była w stanie ugrać przeciwko Świątek nawet jednego gema.
Na trawie Wimbledonu Polka rozbiła Amerykankę 6:0, 6:0 w niespełna godzinę. Statystyki i forma obu tenisistek zdają się więc jednoznacznie wskazywać, że faworytka jest tylko jedna. Czy to oznacza spacerek po kolejne zwycięstwo?
Choć bukmacherzy zazwyczaj w takich przypadkach oferują symboliczne przeliczniki, tym razem sytuacja wygląda inaczej. Na specjalnej stronie akcji Superbet pojawiła się informacja, która postawi kibiców i graczy na nogi: za postawione 2 PLN na wygraną Igi Świątek można otrzymać aż 400 PLN. To oznacza grę przy kursie 200.0 – wartość kompletnie niespotykaną przy tak jednoznacznych faworytkach.
Całość wpisuje się w pakiet bonusowy dla nowych graczy – wystarczy założyć konto w dniach obowiązywania akcji, wpłacić pierwszy depozyt (minimum 50 PLN) i zagrać kupon singiel z typem na zwycięstwo Świątek. Jeśli Polka wygra, gracz otrzyma dodatkowy bonus w wysokości 400 PLN.
Spacerek do finału US Open 2025?
Forma Igi w Nowym Jorku nie pozostawia złudzeń – kolejne rywalki odpadają w dwóch setach, a Polka kontroluje wydarzenia na korcie od pierwszej piłki. W 1/8 finału odprawiła Aleksandrową, wcześniej Kalinskają czy Arango. Teraz czeka ją pojedynek z Anisimovą, a później – jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – starcie o finał, w którym najprawdopodobniej spotka się z Aryną Sabalenką.
To właśnie Białorusinka, numer jeden rankingu WTA, uchodzi obok Świątek za główną faworytkę tegorocznego US Open. Ich potencjalne spotkanie mogłoby być ozdobą całego turnieju i powtórką wielkich finałów z poprzednich lat.
Choć bilans bezpośrednich starć przemawia zdecydowanie na korzyść Świątek, a ostatni mecz zakończył się pogromem, tenis to sport pełen niespodzianek. Anisimova na pewno spróbuje wykorzystać każdą okazję, by sprawić sensację. Dla kibiców w Polsce to jednak kolejne spotkanie, które może przybliżyć naszą mistrzynię do finału jednego z najważniejszych turniejów świata.

