Szykuje się prawdziwe trzęsienie ziemi w strukturach FIA, które może mieć kluczowe znaczenie dla układu sił w Formule 1 po wprowadzeniu nowych regulacji. Jason Somerville, szef aerodynamiki Międzynarodowej Federacji Samochodowej i jeden z głównych architektów przepisów na sezon 2026, według najnowszych doniesień jest gotowy porzucić swoją posadę. Brytyjski inżynier ma przejść na „ciemną stronę mocy”, dołączając do nowo formowanego zespołu Cadillac, co w padoku wywołuje mieszankę podziwu i niepokoju.

W skrócie:
- Jason Somerville, twórca przepisów aero na 2026 rok, odchodzi z FIA.
- Inżynier ma dołączyć do zespołu Cadillac po odbyciu „urlopu ogrodniczego”.
- Amerykański gigant zyskuje gigantyczną przewagę, zatrudniając osobę znającą luki w nowym regulaminie.
Człowiek, który napisał zasady gry, zmienia barwy
W świecie Formuły 1 informacja to waluta cenniejsza niż dolary, a Jason Somerville jest obecnie jednym z 'najbogatszych’ ludzi w tym biznesie. Jako szef aerodynamiki w FIA, był on bezpośrednio zaangażowany w tworzenie od podstaw regulacji technicznych, które wejdą w życie w 2026 roku. To on nadzorował proces ich ewolucji, od pierwszych szkiców, przez symulacje, aż po niemal ostateczną formę, którą znamy dzisiaj.
Jego przejście do Cadillaca, amerykańskiego giganta planującego wejście do stawki jako jedenasty zespół, jest ruchem genialnym ze strony General Motors, a zarazem potężnym ciosem dla FIA. Somerville nie tylko zna przepisy; on zna intencje, które za nimi stoją, oraz co najważniejsze: obszary, w których te przepisy mogą być niedoskonałe.
Według doniesień Autoracer, Somerville ma objąć nowe stanowisko w Cadillacu po zakończeniu szacowanego na sześć miesięcy urlopu ogrodniczego (gardening leave).
Taki ruch budzi w padoku uzasadnione kontrowersje. Zespoły od lat narzekają na przepływ pracowników z FIA do teamów wyścigowych, obawiając się, że wiedza o „szarych strefach” regulaminu zostanie wykorzystana do zyskania niesprawiedliwej przewagi. W przypadku Somerville’a mówimy o kimś, kto w zasadzie trzymał pióro przy pisaniu nowej „biblii” F1.
Imponujące CV inżyniera
Zanim Somerville stał się stróżem przepisów w FIA, przez dekady budował swoją reputację w zespołach walczących o punkty i podia. To nie jest teoretyk, ale praktyk z krwi i kości. Swoją przygodę z Formułą 1 rozpoczął pod koniec lat 90. w Williamsie, gdzie szlifował warsztat w jednej z najlepszych szkół inżynierskich tamtych czasów.
Jego droga zawodowa jest dowodem na ogromne doświadczenie:
- 1997–2003: Aerodynamik w Williamsie.
- 2003–2009: Zastępca szefa aerodynamiki w Toyota Motorsport.
- 2010–2011: Lider projektu aerodynamicznego w Lotusie.
- 2011–2017: Powrót do Williamsa jako szef aerodynamiki.
Do FIA dołączył w lutym 2022 roku, po okresie pracy dla samej Formuły 1. Jego zadaniem było upewnienie się, że nowe samochody będą umożliwiały lepsze ściganie. Teraz, gdy jego praca nad zrębami regulaminu 2026 dobiega końca, Somerville postanowił wrócić do rywalizacji.
Cadillac zbroi się po zęby
Dla Cadillaca pozyskanie takiej postaci to sygnał dla reszty stawki: nie przychodzimy tu tylko po to, by brać udział w paradzie. Amerykanie budują strukturę techniczną zdolną do rywalizacji na najwyższym poziomie. Choć wciąż trwają polityczne przepychanki dotyczące momentu ich oficjalnego debiutu na torze, zatrudnianie personelu kalibru Somerville’a świadczy o tym, że prace w fabryce idą pełną parą.
Ruch ten wywołał uniesienie brwi w padoku, biorąc pod uwagę, że inżynier FIA jest jedną z najlepiej poinformowanych postaci w sporcie.
Jeśli plotki się potwierdzą i Somerville dołączy do Cadillaca po półrocznej kwarantannie, będzie miał wystarczająco dużo czasu, by wpłynąć na projekt bolidu przygotowywanego pod nowe regulacje. Posiadanie w zespole człowieka, który wie, jak FIA interpretuje każdy przecinek w regulaminie, może być kluczem do stworzenia samochodu, który od pierwszego wyścigu będzie dysponował przewagą aerodynamiczną nad konkurencją.
Dla FIA to kolejna wizerunkowa i kadrowa strata w ostatnim czasie, rodząca pytania o to, jak Federacja zamierza chronić swoje intelektualne zasoby przed drapieżnym rynkiem zespołów F1, które są w stanie zapłacić każdą cenę za ułamki sekundy na okrążeniu.

