Hiszpańskie media wciąż żywią nadzieję na powrót Wojciecha Szczęsnego do reprezentacji Polski. Jan Urban podczas rozmowy z radiem „Cadena SER” został zasypany pytaniami o możliwy powrót bramkarza do kadry. Selekcjoner biało-czerwonych rozwiał jednak wszelkie wątpliwości, stawiając sprawę jednoznacznie.

W skrócie:
- Jan Urban w hiszpańskim radiu „Cadena SER” stanowczo stwierdził, że Szczęsny nie wróci do reprezentacji Polski
- Selekcjoner nie był zaskoczony decyzją bramkarza o powrocie z klubowej emerytury, aby dołączyć do Barcelony
- Wojciech Szczęsny zakończył reprezentacyjną karierę po Euro 2024, a w Barcelonie wciąż czeka na debiut
Urban nie pozostawił złudzeń Hiszpanom
Wojciech Szczęsny, mimo zakończenia kariery reprezentacyjnej po Euro 2024, a następnie ogłoszenia również piłkarskiej emerytury, postanowił wrócić na boisko przyjmując ofertę FC Barcelony. Ta decyzja wywołała spekulacje, czy bramkarz nie zmieni zdania również w kwestii występów dla reprezentacji Polski. Szczególnie hiszpańscy dziennikarze żywo interesują się tym tematem.
Jan Urban, goszcząc w programie hiszpańskiego radia „Cadena SER”, musiał zmierzyć się z gradem pytań dotyczących potencjalnego powrotu Szczęsnego do kadry. Selekcjoner reprezentacji Polski nie pozostawił jednak cienia wątpliwości.
Powiedział bardzo jasno, że nie wraca do reprezentacji – podkreślił Urban, ucinając tym samym wszelkie spekulacje krążące w hiszpańskich mediach.
„Barcelonie się nie odmawia”
Choć Urban zamknął temat powrotu Szczęsnego do kadry, to jednocześnie wyraził pełne zrozumienie dla decyzji bramkarza o przyjęciu oferty z Katalonii. Selekcjoner reprezentacji Polski nie ukrywał, że spodziewał się takiego obrotu spraw.
Jeśli dzwoni Barca, to nie możesz odmówić. To była normalna decyzja, w ogóle mnie nie zaskoczyła – skomentował Urban, podkreślając wyjątkowość propozycji, jaką otrzymał polski bramkarz.
Obecnie Szczęsny wciąż czeka na swój pierwszy mecz w tym sezonie w barwach katalońskiego klubu. Podstawowym bramkarzem Barcelony pozostaje Joan Garcia, co pokazuje, że Polak mimo wielkiego doświadczenia, musi cierpliwie czekać na swoją szansę. Tymczasem w reprezentacji Polski Jan Urban podczas swojego pierwszego zgrupowania postawił na Łukasza Skorupskiego, który wygląda na bramkarza numer jeden w nowej rzeczywistości bez Szczęsnego.

